Droga Pienińska.

Wiem: wśród moich czytelników spotkam wielu biegaczy, turystów, miłośników gór, znających ten szlak doskonale.

Nie wiem: czy wszyscy zachwycają się nim jak ja.

Zatem zaryzykuję zanudzanie znawców, kreśląc parę słów o tym cudzie.?

***

Droga Pienińska towarzyszy czerwonym szlakiem Dunajcowi na odcinku 10 kilometrów, podążając w dół rzeki od Czerwonego Klasztoru do Szczawnicy. Łączy rzadkim w górach przypadkiem dwie cechy: jest łatwa i przepiękna. Jej historia liczy sobie grubo ponad 100 lat, wywodząc początki z czasów CK. Wygodna, szeroka, umocniona ścieżka idealnie nadaje się do spacerów, przejażdżek rowerowych i przede wszystkim: dla biegaczy. Wzniesień na niej niewiele, dlatego można się solidnie rozpędzić.

Niezależnie od zamierzonego tempa, polecam szuraczom poznać ten trakt. Większość z nas, mieszkańców wielkich miast, na co dzień przebiera nogami w okolicznościach niekoniecznie urokliwych. Tutaj znajdziecie dogodną nawierzchnię, a naokoło ucztę dla oczu: skały, lasy, rzekę dziką, co i rusz kolory toni zmieniającą. Polecam dzień wcześniej wspiąć się na Sokolicę, uzyskując niezwykłą perspektywę: znajdziecie się na drodze, oglądanej wcześniej z lotu ptaka. Wrażenie robi niesamowite!

Z praktycznych informacji warto podać, iż ostatnie kilometry przed Szczawnicą to już wygodna kostka brukowa. Pamiętajcie też, że w sezonie tłoczno no i tratwy spływają Dunajcem. Kto woli ciszę i sam na sam z górami, musi wtedy raniutko wstać.

Aby wrócić do miejsca startu, poruszamy się busami Szczawnica-Sromowce Niżne. No chyba, że pokusimy się o dystans tam i z powrotem – wyjdzie solidne 20 km.

***

Droga Pienińska zajmuje także szczególne miejsce jako element jednego z dystansów festiwalu Biegi w Szczawnicy. Pełni mianowicie rolę finiszowej dyszki na morderczym Niepokornym Mnichu – 96-kilometrowej ultrawyrypie po okolicznych szczytach i dolinach. Znękanym podejściami i zbiegami uczestnikom funduje się na deser pozornie łatwą końcówkę… Oj, wiele złorzeczeń usłyszały fale Dunajca od tych nieszczęśników. Na mecie jednakże wszyscy zaznają szczęścia i za rok wracają. Droga rzuca nieodparty urok.

Sprawdźcie.

Łukasz Klaś

8 thoughts on “Droga Pienińska.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *