Czas.

Bieganie to czekanie, a cierpliwość jest najważniejszą cnotą wojownika. Oto moje przykłady.

😄

12 minut spoglądałem z nadzieją na mój zegarek fr230, wypatrując sygnału GPS. Niebo było bezmchurne, a akcja rozgrywała się na otwartej przestrzeni. Start zawodów zbliżał się nieuchronnie, napięcie do potęg zwiększając. Stojąc w tłumie przed linią, z zazdrościo-wściekłością wysłuchiwałem cichych klik-klik u sąsiadów, które dowodziły sprawności ich sprzętu. Nadgarstek palił. Włącz się, cholero! Przeklinałem w duchu satelity ruskie i jankeskie zarówno. Niestety, strzał. Pokonałem cały dystans na czuja. O zgrozo.

***

Dwadzieścia siedem minut kwitłem na skrzyżowaniu Wrocławskiej i Powstańców Śląskich, umówiony z serdecznym druhem na wybieganie. Zrobiłem rozgrzewkę, wysikałem się w krzakach, dwa razy poprawiłem sznurowanie butów. W końcu, zgrzytnąwszy zębami, ruszyłem sam. Po powrocie, zobaczywszy sześć nieodebranych połączeń, naciśnąłem zieloną słuchawkę. Krzyczałem. On wrzeszczał. Chwilę to trwało.

Sęk w tym, że ulice owe zataczają łukiem do siebie, przecinając się dwa razy. Istnieją zatem dwa skrzyżowania Wrocławskiej z Powstańców Śląskich. Pamiętajcie o tym, planując treningi na Bemowie.

***

Dłuższy moment od pory startu czekamy na start przełaju w znanym i lubianym zawarszawskim miasteczku W. Zawody rozgrywane w cyklu czterech pór roku, a opisuję bynajmniej najcieplejszą. Chuchając słuchamy programowego przemówienia wójta. Powodzenia. Ruszamy. Nie. Przypałętał się jubileusz. Sto lat życzymy, śpiewając i przytupując z ochoty i musu jednocześnie. Ruszamy. Nie. Kilka spraw technicznych wymaga omówienia. Konieczność chichoce. Spiker, znany i lubiany ex piłkarz też dodaje słowa otuchy. Ruszamy. Tak! Nie wierzymy własnym nogom. E tam, dwadzieścia minut to tyle, co nic; minęło. Jak połowa dystansu.

***

Od miesięcy oczekuję na odpowiedź organizatorów na me uprzejme pytanie. Komunikowałem się oficjalnym kanałem, podanym w regulaminie. Choćby „pocałuj się pan w dupę” napisali. Odzewu brakuje i nadzieja blednie z dnia na dzień. Rzecz dotyczy kilku imprez, kilku organizatorów i kilku pytań. Widocznie mają dużo zajęć, lub moje pytania głupio brzmią

***

Łukasz Klaś

Fot. Okł. RunFoto

4 thoughts on “Czas.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *