Co w murach krakowskich piszczy.

Przeczytawszy „Krakowske kłopoty z zabytkami” z przyjemnością stwierdziłem, iż moje rodzinne masto kryje w sobie jeszcze wiele nieznanych mi historii. Andrzej Nazar raczej ciekawie i dość zgrabnie przedstawia interesujące szczególiki monumentów królewskiej metropolii. Wybaczam autorowi nienajdotkliwszy konwencjonizm. Znana to bowiem sztuczka, stosowana chętnie przez reporterską brać (nudziarza Kapuścińskiego nie wyłączając): ja wam opiszę teren ciekawostkami w przewodnikach pomijanymi. Tak zaczyna się każdy szanujący przewodnik.😀

Nasuwa się refleksja, iż budowle nowe, kontrowersyjne, wywołujące sprzeciw i kpiny, z czasem wtapiają się w pejzaż, stając wręcz wizytówką miasta. Wystarczy wspomnieć wieżę Eiffla i wszyscy wiedzą, o czym wzmianka. Nieco – przy czym to nieco jest nieco naciągane – kojarzy się to z obecną awanturką o Pałac Kultury i Nauki. Ciekawe, która koncepcja zwycięży…

Każdy szanujący swój gród krakowianin winien dziełko to poznać; warszawianie – jeśli wola i ochota.🙂

Łukasz Klaś

 

1 thought on “Co w murach krakowskich piszczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *