Rozterki maratończyka.

Na 27 września roku pańskiego bieżącego zaplanowano Maraton Warszawski. Edycja mieni się specjalną, gdyż jako czterdziesta druga z kolei naturalnie nawiązuje do liczby kilometrów królewskiego dystansu. Czasy obostrzeń i poluzowań stawiają jednakże wiele rzeczy pod znakiem zapytania. Biegacze w niepewności żyją. A do takiej imprezy przygotowania muszą być poważne; dla wielu to start sezonu. Stąd czytaj dalej »

Wyjście awaryjne.

Wszyscy tęsknimy za normalnością, a długodystansowcy szczególnie. Wszak kwintesencją naszego sportu jest pokonowanie męczących odległości w towarzystwie podobnie odmiennych psychicznie osobników. Najmilej zaś startuje się w masowych maratonach, zwanych nie bez powodu królewskimi zawodami. Wirus odebrał nam te pyszności sprzed nosa. O ile ze zrozumieniem przyjęliśmy odwołanie wiosennych imprez, to już jesienią niektórzy liczą na czytaj dalej »

Longujemy bielańsko.

Zapraszamy serdecznie na długie wybieganie z AR-em. Tuptamy w niedzielę 14 czerwca, startując o godzinie 9.00. Spotykamy się na zwykłym miejscu zbiórki, przy szlabanie w połowie ulicy Podleśnej. Pamiętamy o zasadach bezpieczeństwa dotyczących epidemii. *** ***Agnieszka prowadzi grupę wolniejszą, mając w planie 12 kilometrów w tempie 6.00-6.30. Ja zabieram nieco szybszych na szesnastokilometrową przebieżkę. *** czytaj dalej »

Szklarskie cukierki.

W każdym górskim miasteczku znajdziemy wiele ciekawostek; obiektów sztucznych i dzieł przyrody. Szklarska Poręba posiada na pęczki rozsiane tu i ówdzie niespodzianki. Czasem są to znane z przewodników żelazne punkty programu, innym razem natrafiamy na coś wyjątkowego, szerzej nieznanego. Lubię wyszukiwać i delektować się takimi słodkościami. A może ktoś z Was jeszcze zaproponuje nam odwiedzenie czytaj dalej »

Będzie dobże!

Z optymizmem wyruszamy na południowy zachód. Rzucamy wszystko i ruszamy w Karkonosze. Dzikie (choć tylko miejscami) góry zawsze warto odwiedzić. Zamierzamy wybiegać się za wszystkie czasy, łapiąc przy okazji trochę formy. Błąd założycielski, ortograficznie śmierdzący, staje się szczęśliwą wróżbą. Stolica żegna nas spektaklem siedmioramiennego koloru. Spakowanie wszystkich potrzebnych rzeczy urasta do miana prawdziwej sztuki. Nam czytaj dalej »

Everest.

Książka o pierwszym zimowym zdobyciu najwyższej góry dopiero teraz wpadła w moje ręce, a tak się składa, że główne osoby dramatu – Leszka Cichego, Krzysztofa Wielickiego i śp. Andrzeja Zawadę miałem przyjemność poznać osobiście. Znając klasę tych postaci, z tym większą przyjemnością zabrałem się za lekturę. Spodziewałem się ciekawej opowieści i nie zaznałem zawodu. Z czytaj dalej »

Na sucho.

Biegnę po Kampinosie, wspaniałej puszczy pradawnej, mchem i wydmą wyścielonej. Po przymusowej przerwie każdy krok w lesie sprawia czystą radość. Oddycham swobodnie, czując nosem, gardłem, tchawicą, oskrzelem i pęcherzykiem najmniejszym rześkie, źródlane powietrze. Zdrowie i radość bije zewsząd, a ptaki kantaty zachwytu wyśpiewują, drąc dzioby wśród listowia. Dzięcioły wystukują rytm puszczy, wiatr w tle podaje czytaj dalej »

Wszyscy pobiegli do lasu.

Obserwowaliśmy ostatnio powtórnie dosyć nietypowe, biorąc pod uwagę uczestniczące w nim osoby, zjawisko. Wszyscy pobiegli do lasu. Usatysfakcjonujmy miłośników dosłowności: nie wszyscy, rzecz jasna, lecz zdumiewająco duża liczba. Ponadto, wielu wybrało wersję mniej męczącą, potuptawszy do parku. Zachwyt wzbudza fakt, iż aktywność ową podjęło sporo ludzi, niemających wcześniej ani z lasem, ni tym mniej z czytaj dalej »

Po.

Wybiegam przed dwudziestą, jednym ziewnięciem strzepując z siebie zmęczenie dnia. Słońce zaszło dziś po dziewiętnastej, zatem wychodząc wpadam w skradającą się ciemność, ledwo, ledwo nadgryzioną niknącym pomarańczowawym paseczkiem na zachodzie. Na zewnątrz czai się pustka i cisza, życzliwie przyjmując samotnego zbłąkańca. Pora dyktuje temperaturze rześkość; lekki dreszczyk bacikiem pogania do żwawości. Biegnę. *** Nie będąc czytaj dalej »

Kostka.

Wymyślona przez profesora Erno Rubika zabawka nadaje się na każdy czas, lecz w zamknięciu i nudzie – szczególnie. Może to stanie się impulsem, aby zacząć swą przygodę z tym niewielkim sześcianikiem? Gorąco polecam, zapewniając, iż znajdziecie go prostszym, niż się wydaje. Tu i ówdzie zabawka ta rodzi nadzieję, na pochłonięcie uwagi dzieci, dających się czasem czytaj dalej »