Kaka.

Stefan Szczepłek „Deyna, Legia i tamte czasy” Nie przepadam za biografiami sportowców. Uważam, iż większość z tych książek nic nie wnosi, bazując na sensacyjkach i wścibstwie, uwielbianych przez tłum. Nikomu nie chce się weryfikować pikantnych dykteryjek, a brukowce dobrze przędą. A już, powszechne dziś, spisywanie kolei życia dwudziestoletnich herosów trąci grubą przesadą. To tak, jakby czytaj dalej »

Lubimy Lubań.

Pora na zmianę gór, zatem ruszamy w Gorce. W bliskim sąsiedztwie naszego lokum wynosi się nad okolicę jeden z najwspanialszych szczytów tego pasma. Lubań flankuje je od wschodu, schodząc zboczami aż do Dunajca. Z wielu miejsc poprzednich eskapad podziwialiśmy ten szczyt, zatem liczymy na widoki powrotne szybkim sentymentem. Ruszamy wyekwipowani na lekko, na biegowo. Zostawiwszy czytaj dalej »

parkrun Kalisz.

Mówią, że grodowi onemu miano najstarszego w Polsce się należy. Patyna zobowiązuje i kaliszanie parkrunując, godnie swoje miasto ubogacają. Gościnność i ład czeka na przybysza na starcie, szybka nawierzchnia na dystansie, ujmująca atmosfera na mecie. Trasa nad Prosną prowadzi spokojną aleją, pozwalającą się rozpędzić na płaskości asfaltowej. Nieodmiennie sympatycznie wypada mijanie wszystkich po nawrotce – czytaj dalej »

Pierzasta dolina.

-Co to za zieleń tak się stroszy? – Zapytałem dawno temu, spoglądając z jadącego samochodu na panoramę Służewa. Byłem wtedy świeżym warszawiakiem, pachnącym prowincją, słoikiem i gnojówką. -To Dolinka Służewiecka – usłyszałem. Wiedziałem, iż muszę tam pójść, przeczuwając miłość od pierwszego wejrzenia. Tak. Pięknie się ta oaza natury wkomponowała w betonowisko, koegzystując bezpośrednim sąsiedztwem z czytaj dalej »

Krótki long – biegamy.

Zapraszamy na spokojne wybieganie do Lasu Bielańskiego w niedzielę, 19 maja. Zbiórka przy szlabanie na ulicy Podleśnej o godzinie 9:00. Pokonamy około 12 kilometrów. Zatem będzie to krótki long.😄 Las Bielański to nie jest jakiś tam sobie zwykły las. To warszawski Fangorn. Na terenie tej puszczy, natężywszy lekko uwagę i wytrzeszczywszy oczy znajdziemy pomniki przyrody, czytaj dalej »

Zew tartanu.

Impreza z cyklu Warsaw Track Cup zawędrowała na praski brzeg stolicy, skupiając żądnych szybkości biegaczy na stadionie Orła. Posłuszni wezwaniu pomarańczowej, sprężystej ścieżki, stawiliśmy się na obiekcie, goszczącym kiedyś sławy światowej lekkiej atletyki. To tutaj onegdaj śmigali polscy reprezentanci, a rodzimy młot (Anita!) latał daleko. Dla startujących zazwyczaj w długodystansowych biegach ulicznych i przełajowych amatorów, czytaj dalej »

Ten pierwszy raz. ☺

Zwycięstwo w Biegu Zająca smakowało szczególnie, gdyż pierwszy raz zdarzyło się mi wygrać takie zawody. Owszem, zbieram triumfiki w parkrunach, a i w innych towarzyskich startach zdarzało się „przeciąć wstęgę”, lecz wreszcie nadeszła ta chwila w wydarzeniu jak się patrzy: z zapisami, pakietami, pomiarem czasu, nagłośnieniem… ☺ Świętuję zatem dzisiaj, wybaczając losowi okrutnemu zmianę czasu czytaj dalej »

Zapraszamy na Bieg Zająca. 🐇

To wyjątkowy bieg; zresztą, przeczytajcie. Cel szczytny, a trasa piękna – wiemy, albowiem sprawdziliśmy rekonesansem. Będzie przełajowo, momentami nawet bardzo! Lecz warto się wysilić, gdyż przyroda wokół zrekompensuje pot na twarzy. Wszystkie informacje na stronce fundacji. Nudne Piątki startują z numerem 55.☺ Do zobaczenia! Łukasz Klaś

Rekord na City Trail.

Na zakończenie cyklu City Trail Warszawa udało nam się wybiegać najlepsze wyniki na tej trasie. Aga niewiele gorzej od rekordu życiowego na 5 km i 21:16. Wspaniale! Mnie udało się osiągnąć 17:38 i zwycięstwo w kategorii wiekowej dziś. Wygrałem nie z byle kim; zwykle oglądam plecy Alka i Marka. Cała drużyna zasłużyła na wielkie brawa; czytaj dalej »

Wizyta mistrza Lewandowskiego.

W „aerze” mieliśmy przyjemność gościć Marcina Lewandowskiego, jednego z najbardziej utytuowanych średniodystansowców polskich. Nasz czołowy biegacz okazał się świetnym prelegentem, z pasją i humorem opowiadającym o swoich sportowych przygodach. Mistrz celuje w medal tokijskich igrzysk, chce także rozprawić się z rekordem Polski na „piątkę”. Nudne Piątki trzymają kciuki i dziękują za dedykację. Swoją drogą życzymy czytaj dalej »