Mgła.

Tworzą ją cząsteczki wody zawieszone w powietrzu; połączenie substancji zwane aerozolem. Odróżniamy ją od chmur czysto umownie: mgła dotyka ziemi, chmury nie. Zwróćmy uwagę, iż pomimo pozornej wyższości obłoków – gdzie niebiosa, gdzie gleba – mogą one czasem bytować poniżej mgły. Gdzie tak sublimują jej opary? W górach. Na krawędzi grani mleczny opar wyznacza początek czytaj dalej »

Ich dwóch i ona.

Idziemy na Rynek Nowego Miasta. Grają „Taśmę”. autor: Stephen Belber scenografia, kostiumy: Wojciech Stefaniak reżyseria: Michał Siegoczyński muzyka: Damian Neongenn-Lindner Teatr WARSawy zabiera nas na widownię otaczającą z czterech stron scenę, gdzie swoją sztukę odgrywa ich troje. Wypadają ekspresyjnie, przekonująco i dramatycznie w sam raz. Z tekstu zostało wyciągnięte przesłanie, podane warsztatowo i nienachalnie. Fabuła czytaj dalej »

3 sekundy.

Doktor Les Parrott jeszcze raz zabiera swoich czytelników do gabinetu psychologii praktycznej. Książka zawiera wiele interesujących kwestii, pozwalających spojrzeć z innej perspektywy na nasze stosunki ze światem, bliźnimi i samym sobą. Rzecz napisano bardzo po amerykańsku, stylem podręcznika pozytywnego. Sporo treści nie będzie nowością dla ludzi oczytanych, mających kontakt z aktualnymi trendami pedagogiki, socjologii, zarządzania, czytaj dalej »

Shantaram.

Kiedy dostajemy do ręki szeroko reklamowaną, grubą powieść o tytule zdradzającym miejsce akcji, spodziewamy się otrzymać obraz Indii, nanizany na ciekawą fabułę. Gregory David Roberts podejmuje taką próbę, lecz efekt nie powala na kolana. Narrację oparto na wątkach autobiograficznych autora, ale nawet on sam przyznaje, iż wiele rzeczy zmyślił. Tę szczerość zapiszmy mu na plus, czytaj dalej »

Unia.

Odwiedzamy Lublin, wpadając niechcący w wir obchodów. W kozim grodzie świętują 450-lecie sojuszu polsko-litewskiego, hołd historii i mądrym zwolennikom porozumienia oddając. Okolica tętni występami, koncertami, targiem, odczytami, dekoracją i różnojęzycznym, wesołym gwarem. Concordia! Miło czas zapitala nam. Nawet pogoda się dostosowała i słońcem siecze w miarę, na ciepło bez upału. Koroniarze, Litwini i goście świętują, czytaj dalej »

Czerwone maki.

Wojna stanowi hańbę ludzkości, śmierdząc wrzodem na naszym wspaniałym dorobku artystycznym, cywilizacyjnym i intelektualnym. Nie wymażemy jej jednak z historii; ważne, by właściwe wyciągać wnioski. Większość ludzi, biorących udział w walkach, została do tego zmuszona. Ci broniący swych ojczyzn przed agresją sił zła, zasługują na miano bohaterów. Bieg na Monte Cassino stanowi piękną formę uczczenia czytaj dalej »

Łąka kwietna.

Zalogowawszy się z Agnieszką na niezasłużony urlop w miejscowości spokojnej, przymorskiej, ruszyliśmy zwiedzić okolicę. Teren rysował się dosyć standardowo; ot, domki i pensjonaty, lecz nie ociekające przesadnie kasą. Drogi pomiędzy nimi prowadzą szutrowe, czytaj: pylicowkurwne. I właśnie człapiąc takim traktem natknęliśmy się na to cudo, widoczne na zdjęciu powyżej. Kwietność łąkowa zagrała, ale jaka. Te czytaj dalej »

Pewnego razu w Hollywood.

Nie do końca znamy zasady rządzące szoł-biznesem fabryki snów, zatem trudno odnieść się do zapowiedzi Tarantino dotyczącej jego reżyserskiej ścieżki. Otóż ogłosił on, iż bieżąca produkcja będzie przedostatnią w karierze. Zamknąwszy listę swoich filmów okrągłą dziesiątką, syt chwały, ma ponoć osiąść na laurach. Jest na czym, przyznajmy. Wierzyć czy ze zdystansowanym sceptycyzmem podejść? Oto brzmi czytaj dalej »

Hulajdupa.

Myślałem, że niewiele mnie zdziwi, a tu świat funduje takie wesołe niespodzianki. Chyba bym sam nie wymyślił, aby siodełko pod tyłeczek na hulajnodze zamontować. Wzbudza szacunek. Liczę teraz na dalsze innowacje. Co jeszcze wykoncypują? Proponuję jakiś daszek i może głośniki by się przydały… Świat kołem się toczy. 😁 Łukasz Klaś

Niebieskie miasto.

Ostatnia niedziela wakacji budzi się ze snu, bezchmurnym niebem obiecując plażową aurę. Lazur wlewa się przez okna, rozświetlając powoli świat blaskiem naszej kochanej gwiazdy dziennej. Słoneczko mocno dzisiaj wstało. Upał dołączywszy do szeregu, pogania rtęć w termometrze: wyżej i wyżej. Pięknie! Co zrobić z tak łaskawym pogodowo dzionkiem? -Jezioro, piasek, natura – mamroczę nieśmiało. -Idziemy czytaj dalej »