Św. Mikołaju…

Nam, szuraczom, przynieś… Buty stanowią podstawę ekwipunku poważnego biegacza. Zaprawdę, nie trzeba wiele, aby nas zadowolić. Gdyby udało Ci się, Święty Mikołaju, znaleźć taki model, uszczęśliwiłbyś wielu z nas. Niechże nie kosztują krocie; tak, aby nabyciu towarzyszył spokój od następstw ewentualnego nietrafionego zakupu. Oby cechowały się lekkością, lecz solidnością; cienką podeszwą, a z komfortową amortyzacją; czytaj dalej »

Na przełaj.

Grudzień oznacza dla wielu biegaczy okres roztrenowania, kojarząc się z błogim lenistwem i nabieraniem apetytu na kolejny sezon. Potem wchodzimy w czas lekkich wybiegań, budujących bazę pod intensywniejsze treningi. Ta część naszego planu stanowi doskonałą okazję do częstszego zaglądnięcia w teren. Zostawiając (chwilowo!) asfalt odłogiem, podepczmy trochę leśnych i polnych ścieżek, ciesząc się ich dobrodziejstwami. czytaj dalej »

I stanie się beton.

Wszędy ostatnio przyrodniczo cenne ścieżki biegowe cywilizacja atakuje, na zieleń dybiąc. Na Młocinach drogę utwardzają, zgoła na sąsiedztwo rezerwatu nie bacząc. Bywalcy warszawskiego odcinka City Trail wiedzą, o co chodzi. Teraz doszły mnie słuchy o zakus czyniony względem terenu wyjątkowo dla mnie cennego. Chcą go pobetonować. Wał. Interesująca mnie konstrukcja przeciwpowodziowa flankuje prawy brzeg Wisły czytaj dalej »

Pluching.

-Mamo, czy ty zmuszasz tatę do jedzenia czosnku, bo coś przeskrobał? – Zapytała córeczka znajomych przy śniadaniu. -Nie, za karę każę mu tylko nosić te obcisłe, kolorowe ciuszki. -Aha. Nie martw się tato, powiem koleżankom w przedszkolu, żeby się z ciebie nie śmiały. To bardzo szczęśliwa, biegająca rodzina. Mili, z zapobieganiem przeziębieniom jest jak z czytaj dalej »

Ciepło czy zimno, biegaczu?

Zbieraliśmy się na cotygodniowe spotkanie powoli, mrucząc i ociągając szatki. -Ta pogoda – mamrotał Michał. Czyli Gruby. Dziwne. Dla niego chyba nadejście chłodów powinno być mniej odczuwalne. Choć ostatnio ciut zeszczuplał, podobno zauważalnie. Przynajmniej dla Asi zauważalnie. -Kiedy wszyscy przyjdą? – Narzekał Tadeusz. – Długo mamy tu marznąć? -Nie marznij, tylko myśl pozytywnie – strofowała czytaj dalej »

42,195 po polsku.

Po zawodach we Frankfurcie, sezon maratoński w zasadzie dobiegł końca. Można pokusić się o podsumowanie startów Polaków. Wyniki naszej elity konfrontujemy z dosyć wyśrubowanymi minimami światowej federacji na Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020. Wynoszą one 2:29:30 dla pań i 2:11:30 dla panów. Niewiele mamy powodów do radości. Nie osądzamy zbyt surowo długodystansowców. W realiach organizacyjnych dzisiejszego czytaj dalej »

Buty Eliuda.

Spektakularne wydarzenia zwracają uwagę zarówno zainteresowanej branży, jak i szerszej opinii publicznej. Nie inaczej rzecz potoczyła się wobec wielkiego wyczynu Eliuda Kipchoge. Pokonawszy, jako pierwszy człowiek w historii, dystans maratoński poniżej dwóch godzin, wzbudził zrozumiałą sensację w świecie sportu – i mediów. Ponieważ nie sposób pisać bez końca o samym bieganiu, pod lupę tego i czytaj dalej »

Wspólnie na mecie.

W zwykłych zawodach biegowych wszyscy uczestnicy spotykają się na starcie. Potem każdy, na miarę swoich sił i chęci, walcząc na trasie, osiąga kolejno metę. A może by odwrócić do góry nogami ową regułę? Zamiast na początku, zintegrować się na końcu! Da się to przeprowadzić, przyjąwszy wcześniej proste zasady. Satysfakcja uczestników – a i organizatorów – czytaj dalej »

Bieszczady.

Te góry są niekwestionowalne, zwłaszcza dla biegaczy. Otaczający je nimb traperstwa i dzikości jeszcze długo nie straci swego blasku, przyciągając niespokojne i romantyczne dusze. Tu się oddycha przestrzenią i przyrodą, zostawiwszy cywilizację gdzieś het za sobą. Zew ów słychać w powietrzu; Bieszczady ciągle wołają. Któżże pozostanie obojętny na ich wab? Jedziemy w ten weekend, przedłużając czytaj dalej »