Nowy bieg w mieście.

  Ledwie wszyscy się przywitali, Marek zwany Fanatykiem przystąpił do agitki. – Słuchajcie, słuchajcie – entuzjazmował się – otwierają nowy parkrun! – Co to jest parkrun? – zapytały naraz cztery osoby. Załamałem ręce. Truchtacze od siedmiu boleści. Ignoranci słodcy. Wytłumaczyłem pokrótce. Jasno, krótko i zwięźle. Koń sąsiada by zrozumiał. – Kapewu? – upewniałem się. – […]

Bieg Niepodległości.

Nudne piątki… Ponownie spotkała mnie miła niespodzianka przy odbieraniu pakietu startowego. Pierwszy raz zdarzyło się to podczas mojego debiutu w ultramaratonie: TriCity Trail (80+/1700); wówczas także „Nudne piątki” startowały z dwoma piątkami na piersi.   Zarówno wtedy, jak i dzisiaj nie wiadomo, czy to przypadek, czy też miły bonus od organizatorów. I nie chcę dociekać; […]

Strefa komfortu.

  Precyzyjny limes! Ustalmy a priori: każdy wie, kiedy przekracza tę granicę. Podobnie odczuwamy ból;  rzecz jasna, powinniśmy kitować dentystę, trenera i otoczenie, jak straszliwie cierpimy, prawdziwe wrażeniee starannie maskując. Niemniej tutaj zajmujemy się sytuacją realną: sędzią i oskarżonym jest ta sama osoba. My. Jakie rysują się korzyści z wychodzenia (regularnego) ze strefy komfortu podczas […]

Wykopki.

Czas wielkiej smuty? Sparafrazujmy refren znanej i śpiewanej piosnki: Więc otrzyj łzy, nie rozpaczaj Dziś nawet małe dziecko wie Pogoda jest dla biegaczy Dla niebiegaczy są prognozy złe! Powyższe podejście nie oznacza, uchowajcie bogowie, iż życzymy źle osobnikom niebiegającym. Skądże! Radzimy im tylko: ruszcie pośladki i kończyny. Spacery gładko przejdą w wycieczki, potem truchtanie, coraz […]

Wybory.

Eksplikuję to państwu już na wstępie, ekskuzując się za skojarzenie brzydkie: rzecz dotyczy rozterek biegowych, bez polityki. Aczkolwiek temat zawsze kusi i swędzenie pióra przynosi, wdzięczne obiecując dla felietonistyki tematy! Już chyba tylko piłkarze mogą w błazeństwie z rządzącymi konkurować, acz z antraktami; zdarza się im piłkę prosto kopnąć. Może i nadejdzie czas, że jedni […]

Dress code.

Nie suknia zdobi człowieka. Akurat: jak cię widzą, tak cię piszą. W głos zapewniamy z najświętszym oburzeniem, iż żadne mody, trendy i branżowe presje na nas nie działają, przeglądając jednocześnie żurnale. Ochlapując wszechświat obłudą poświęcamy funkcjonalność szatek na rzecz targowiska próżności, dostosowując się karnie do stada. Dress code, dzień i noc, pracą i rozrywką, w […]

Antymaraton.

Jeżeli wynik, który uzyskaliście nie rzucił wszystkich na twarz, trzeba się usprawiedliwić nieco.   1. Pogoda. No przecież! A jeśli jawiła się ideałem? Oj tam. Zawsze wiatr załatwi sprawę. Wiał w twarz. Kiedy było super bezwietrznie, to smog. 2. Kontuzja. Znakomite, nie obalenia! „Od  dwudziestego kilometra towarzyszył mi potworny ból w lewym udzie, tylko moja […]

Pomyłka.

– A jak powiesz, że to pomyłka, dostaniesz w ryj. – To pomyłka. Film był co najwyżej średni, niemniej zasilając język potoczny frazami funkcjonującymi dłużej niż sezon, wpisał się do historii. A zacytowany fragment dialogu trafnie określa skłonność – ludzką, zaiste! – do zrzucania niepowodzeń na karb pecha. Ja ostatnio wyrąbałem w tekście asa wysokich […]

Uć się, uć.

Łódź leży w środku Polski. Europy też. Pomińmy już Ziemię, przechodząc od razu do centrum galaktyki… Eee, czemu nie kosmosu? Najwyżej będzie z czego schodzić: Piotrkowska wyznacza Ges Omfalos – pępek świata, centrum wszechrzeczy. Jedziemy tam na parkrun. Pamiętam zagadkę z lat szczenięcych: miasto wojewódzkie na dwie litery? Dziś dodaję do niej element ortograficzny: Uć […]