Ciepło o morsowaniu.

Zima!  Sezon rozpędził się na dobre, zatem powiedzmy sobie słów kilka o morsowaniu, starając się temat ująć w adekwatnym kształcie: z chłodnym obiektywizmem,  dodatkiem mrożących krew w żyłach fragmentów, lodowato uprzejmie, z zimnym wyrachowaniem, aby ziąb poczuć do wnętrza szpiku, jądra międzymózgowia i dna macicy. Ważna i ciekawa to kwestia, bo zarazem zdrowie, hartowanie, regeneracja […]

Lubię poniedziałki… i krakowskie świąteczne przypadki.

Święta! Jedziemy jeść do mamy. Kilka migawek z pobytu przedstawiam; wszelkie podobieństwa przypadkowe 😀 Zasuwam po ośnieżonym stadioniku, dziarsko łykając kolejne kilometry; nagle majaczy coś w półmroku. Duże. Prezentuje się przede mną piękny okaz doga, bez kagańca, za to na smyczy, której koniec… luźno zwisa do gleby. Zwierzątko stoi spokojnie, to znaczy nie rusza się, […]

Więzienie.

Białołęcki Bieg Wolności to wyjątkowa impreza, odbywająca się w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, umiejscowiona nieprzypadkowo: tutaj bohaterowie tamtych dni zażywali uroków internowania. Trasa, sumując 13 km, prowadzi trzema pętlami wokół słynnej paki, przy płaskości swej oferując zróżnicowane podłoże, mające – zwłaszcza wobec śnieżnej aury – duży wpływ na rywalizację. Nieodpartego uroku dodaje imprezie scenografia nawiązująca […]

Idą święta.

Lubię przedświąteczne poniedziałki! Przecież zdarzają się tak rzadko: w naszym zapracowanym kraju zaledwie jakieś jedenaście razy w roku. Już tam sejm dba, abyśmy się nie lenili. Dowodem na to tegoroczny 12 listopada – w trosce o umiar liczby przedświątecznych poniedziałków czym prędzej przemianowano dzień ów na święto, wstydu przed pracowitym światem (szczególnie Francją) nam oszczędzając. […]

Dola blogera.

Lubię poniedziałki, niemniej: grudzień 🙂 Wcale nie jest łatwo. W przyrodzie dominuje czerń, mrok, chłód, ziąb i śryż, a tu podsumowanie roku cię zaczepia. Przy czym spodziewaj się człecze, iż rubryczka <niezrealizowane> najbogaciej się wypełni. Ojoj. Smutno. A jeszcze ponarzekam sobie i niektórym nam na dolę; wybraną, żmudną, gorzką. Dolę blogera. Wpierw: drudzy też (niestety🙂) […]

Poniedziałek w balonie.

– Tylko nie rozmawiajmy o bieganiu – zaapelowała hrabina Szczydoniecka, sadowiąc się na bąbelkach. – Zaproponujcie inne tematy. Spojrzeliśmy na nią z dezaprobatą. Któżby sugerował klechdy o szuraniu, mocząc cielsko w ciepłej, gulgocącej cieczy? Niech nie wywołuje wilka z lasu, tylko odnawia biologicznie się. – Okej – potwierdziła dla świętego spokoju Asia, która uczy się […]

Błont.

Nie przez przypadek uraczyłem Was, w śliczny poniedziałkowy ranek, tak zgrabnym lapsusem już w tytule. Wszyscy popełniamy pomyłki: królowie, artyści, Robert Lewandowski, szefowie, politycy, zwykłe ludzie, niewiasty, chopy, papieże i blogerzy też. Któż z nas nie przejęzyczył się opowiadając o kierowniku; zamiast „surowy ale sprawiedliwy” z ust wyleciało „ten łysy konus”? Zdarzało się podróżnym w […]

Dzień, którego nie ma.

I jak tu nie lubić poniedziałków? Absurdy wymyślane przez przaśnych polityków mają, oprócz waloru humorystycznego, czasami także wymierność: nieoczekiwany dzień wolny od pracy. Ustawiamy budziki na dziewiątą najwcześniej, gdyż nie musimy nic: 12.11.2018 przyleciał swoistym bonusem i na parapecie siadł, ku uciesze rzesz pracowników najemnych. Pracodawcy mają mniej wesołe miny; w przyrodzie wszystko się równoważy… […]

Pewnego razu w Wyszehradzie.

Ivo Andrić to bośniacki pisarz i dyplomata, znakomity liryk i prozaik, uhonorowany Noblem w 1961. Przewija się w jego życiorysie wątek polski, krakowski: studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim, a po latach uzyskał nań doktorat HC. Przeżywszy całą epokę zmian bałkańskiego kotła – od CK po późnotitowską Jugosławię – opisuje ją w swojej twórczości, wieńcząc niejako w […]

Rum z jodem.

– Ciekawe, jak smakuje rum z jodem? – spytałem w samochodzie mknącym wśród urokliwych lasów i wzgórz Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Trzy głowy odwróciły się w moją stronę z wyrazem lekkiego niepokoju. – Zmienić cię za kierownicą? – spytała siostra. – Coś ci zaszkodziło? – wtórowała Aga. Tylko Tomek milczał porozumiewawczo. Solidarność męska, cenna rzecz. – […]