Narwiowanie.

Morsowanie, podobnie jak pływanie, łatwiej uprawiać na wodach stojących. Aby zakosztować dreszczyku emocji i podjąć wyzwanie nurtu, postanowiliśmy zmierzyć się z H2O w wersji bieżącej. Wybrawszy taką opcję, musieliśmy zaglądnąć w gościnne okolice gminy Wieliszew, gdzie znajdujemy bez trudu także tereny do biegania. Szuranie przed zanurzeniem w mroźnych odmętach staje się bowiem naszym zwyczajem. Ruszamy czytaj dalej »

Noc.

Nadeszła najciemniejsza pora roku na naszych szerokościach geograficznych. Ospale rano słońce wstaje, późno jasność czyniąc. Chcemy czy nie, mrok towarzyszy nam przez większość doby. Naturalnym odruchem doceniając światło, można jednocześnie noc polubić. Ciekawa to pani, tajemnicza, piękna i wymagająca. Panuje bezwzględnie. Zalety tej sytuacji istnieją także dla biegaczy. Nocną zmianę czas zacząć. Korzyści z biegania czytaj dalej »

Na piątkę chotomowskie.

Kontynuując biegowe poznawanie puszcz podwarszawskich, wybraliśmy się na północ. Lasy Chotomowskie leżą pomiędzy Legionowem a Nowym Dworem Mazowieckim. Lokalizacja owa czyni ważną zaletę dla mieszkańców stolicy, umożliwiając szybki dojazd. Z naszej Białołęki to już rzut beretem: docieramy na miejsce w kilkanaście minut. Wykorzystujemy każdą okazję do wyrwania się z okowów betonu i zawiesiny smogu. Startujemy czytaj dalej »

Krwawy poniedziałek.

Krwi nie da się wyprodukować. Nie wiadomo, czy kiedykolwiek uda się to zrobić sztucznymi metodami. A chorzy potrzebują jej cały czas. Dlatego zachęcam do oddawania czerwonego płynu, zwłaszcza osoby zdrowe i wytrenowane. To piękna postawa; nieprzypadkowo używamy tutaj dumnego słowa: honor. Dołączajcie do honorowych dawców krwi. *** W mojej dzielnicy i okolicy prężnie działa grupa czytaj dalej »

Lux.

Świecę, aby zmniejszyć ciemność. Mocą jasności wskazuję drogę, umiejscawiając punkt zawieszony w przestrzeni. Dla wszystkich goreję, niosąc nadzieję i podporę. Prowadzę niepewnych wśród nocy, która spada i ginie we mnie. Trwam ku pomocy, powinnością bez wątpliwości, z przeznaczenia i zasady. Nie po to światło, by pod korcem było. ***Podnoszą się głosy, aby ograniczać znicze i czytaj dalej »

Lubię piątki.

W piątek zamknęli. W sobotę otwarli. W piątek otwarli. W piątek zamknęli. Rzeczywistość zafundowała mi taki sympatyczny kołowrotek. Blokada i odszlabanienie znienacka spotkało mnie w pracy i hobbystycznie. Obydwa przypadki łączy gotowość lokalna i decyzyjność centralna. Niepodziewanie, decyzją rządu zamknęli pływalnie. Zaczęliśmy się zastanawiać, co czeka nas zawodowo i jak długo potrwa drugi lockdown. Na czytaj dalej »

Lubię żółty.

Kolor jesiennych liści, strefy, zazdrości… parkrun wraca. Decyzją Globalnego Koordynatora możemy w Polsce znów biegać w sobotnie poranki; ludzki pan. Startujemy 17 października. Po siedmiu miesiącach przerwy ta mała społeczność z radością ruszy do parków i lasów. Kłopotów jednakże nie brakuje. Jak wygląda nowa rzeczywistość? Formalnie wszystko opisano w nudnym, urzędniczym i źle przetłumaczonym dokumencie. czytaj dalej »

Dzięciołowanie.

W wielkim Lesie Bielańskim zebrali się biegacze, aby sztafetować. Czteroosobowe formacje walczyły w trzech kategoriach: damskiej, męskiej i mieszanej. Team Parszczyńskich wystawił dwie nadobne ekipy, biorąc do boju również Agnieszkę. Rolę Symbolu i trofeum zawodów pełni dzięcioł czarny, sympatyczne ptaszysko zamieszkujące teren zawodów i okolicę. Nie należy stąd wyciągać wniosków, iż ktoś sugeruje uczestnikom puknąć czytaj dalej »

Weterani.

WTC ma rozmach i gest. Wiekowo…? Nazwa bezpośrednio nie zmienia cech podmiotu, lecz może wpływać na jego postrzeganie. W końcu nawet pozory się liczą. A w kwestiach delikatnych ( wg RODO: danych wrażliwych) warto wykazać się empatią, aby uniknąć niezadowolenia uczestników… Jakoś jednak grupę wiekową trzeba nazwać! W rezultacie Agnieszka stała się weteranem i to czytaj dalej »