I przejdą deszcze…

– W Operze Narodowej dają tańce do muzyki Góreckiego – oznajmia Agnieszka. – Nie powiadaj bele czego! – odburknąłem tonem Boryny, karcącego młodocianą Józkę. – Ale kiedy naprawdę. Musiałem odszczekiwać. Podążamy zatem na balety, gdzie marmur i krasne dywany się pysznią, kędy elyta chadza. Plac Teatralny 1.  Górecki! – to mi wystarczyło, a jak już […]

parkrun Działdowo.

parkrun Działdowo: check✔. To już Mazury, zatem egzotyka i wojaż dokonany poważny. Prujemy od bardzo bladego świtu, mijając jesień tak urokliwą, aż samą sobą zachwyconą. Skąd ja to znam. Słońce, liści kolory, mgielny opar i blask komponują nam podróż smakowitą. Zostajemy powitani nadwłaściwie, zawstydzająco gościnnie. Organizacja w rozbieganym Działdowie wzo-ro-wa. Wszystko przeprowadzają pod kontrolą, lecz […]

Żaby.

Złapmy oddech od biegania i zajmijmy się sztuką odrobinę. Blog nie ogranicza się do spraw fizycznych; tych, którzy tylko takie preferują zapraszam na wypociny piątkowe – wtedy zawsze piszę o sporcie i przyległościach. Dziś nieco ambitniej, gdyż: życie jest teatrem. Spektakl na stronie Teatru Studio. Wybraliśmy się na Żaby wystawiane i kumkane w Teatrze Studio; […]

Ekspresowa sobota

Kolejny nudny parkrun, lecz wszystko szybko, ekspresowo. Poza moim biegiem. Już dojazd do Chrzanowa narzuca tempo: autostrada wymuskana, prawie bez remontów po drodze. Bramki działają, zaprawdę. Czego się nie robi dla szybkości. Z fantazją, zgubiwszy się przez moją ignorancję tylko raz, zajeżdżamy na miejsce: pomiędzy leśniczówką a cynkownią. Pikantnie. Ruszamy w las na rozgrzewkę, odkrywając […]

Ełcka ekspresowa sobota…

Na bardzo ciekawej nudnej piątce. parkrun, wiadomo. Skok z Warszawy dziwny, albowiem szybciej o 20 minut od planowanego; jakaś kosmiczna linia, wysiadam spoglądając na zegarek, czy aby los się nie rozmyślił. Miasto Ełk wita mnie ładnością, ukazując czystość i schludność, dobrze komponującą się z wiosennym nastrojem. Ludzie uśmiechnięci, uczynni. Dworzec porządny i galeria obok stoi, […]