parkrun na dworze i na Polu.

Ile razy można drugiej lokaty kosztować? Kolejny raz z animuszem wypadłem z metra, mocno skupiając siły przed biegiem. Pogoda od rana kształtowała się wręcz idealnie, zapraszając do żwawości na dystansie. Trasa na Polu Mokotowskim umożliwia naprawdę szybkie bieganie, oferując płaskość i asfaltowość komfortową. Nie mogłem się też powstrzymać przed skromnym kalamburem w tytule, który mnie czytaj dalej »

Łamiemy „20” na Biegu SGH. Zając Łukasz zaprasza!

Już 28 kwietnia startujemy w Biegu SGH – nienudnej i jakże szybkiej piątce. W tym roku mam zaszczyt – i przyjemność! – poprowadzić grupę chcących przekroczyć magiczną granicę dwudziestu minut na dystansie 5 km. Tuptanie w roli zająca (pacemakera) należy do moich ulubionych zajęć, nieodmiennie przynosząc satysfakcję i radość z pomocy udzielanej łowcom życiówek. Trasa czytaj dalej »

Niebieski parkrun. 💙💙💙

Dzisiaj niebieskimi strojami uczciliśmy Światowy Dzień Świadomości Autyzmu. Wypadł on co prawda nazajutrz po Prima Aprilis, lecz że nie chciała to być sobota, błękitnieliśmy dopiero teraz. Wspierajcie i otaczajcie troską osoby autystyczne i z zespołem Aspergera (lżejsza forma zaburzeń). Warto również zwracać uwagę na szerzenie świadomości o sprawie; ot, chociażby, strojem czy głosem w sieci. czytaj dalej »

parkrun Skierniewice.

Udało się – do trzech razy sztuka. Krótko piszę, gdyż o poprzednich, nieudanych podejściach w tej lokalizacji opowiadają wpisy tu i tu. Dziś Skierniewice ugościły biegaczy piękną pogodą, przebierało się nogami raźno. Pozdrowienia dla ekipy sympatycznej i do zobaczenia! 🙂 parkrun Skierniewice: check✅ 1 miejsce/19:22 status Diadem parkrun: 39/30 Łukasz Klaś

Odczarowany Ursynów.

Z urokliwym parkrunem w najpiękniejszym blokowisku w Polsce 😘 od tygodni miewałem perypetie, biegi na drugim miejscu kończąc. A to kogoś pies ciągnął, a to zjawiał się anonimowy pomorzanin bez kodu, żwawo nóżkami przebierając… W urokliwy sobotni poranek powiedzieliśmy sobie z trasą Przy Bażantarni sakramentalne „tak”, a jedynym świadkiem na dystansie okazał się wiatr. parkrun czytaj dalej »

Miło płaska Jelenia Góra☺

Po zejściu ze srogich karkonoskich szczytów i mocnych treningów na stokach Śnieżki powitaliśmy niziny, na parkrun Jelenia Góra się meldując. Ciekawostką tej lokalizacji pozostaje fakt rozgrywania biegu już na trzeciej trasie. Dystans w pięknym Parku Norweskim wiedzie wygodnym podłożem, lekko falując, co stanowi odległe wspomnienie górzystości pierwszego wariantu. Dzisiaj ściga się komfortowo, dzięki pracy organizatorów, czytaj dalej »

Burza.

Szekspir w marmurach Narodowego oznacza obecność obowiązkową. Z przyjemnością. Lecz wzniośle i ekskluzywnie poczuliśmy się tylko w holu. Na sali Bogusławskiego usadzono nas w niewygodnych krzesełkach, nieomal na scenie; twarzą w twarz z aktorami kazano podziwiać spektakl trafnie określony jako postszekspirowski. Chwilami sir Williama trzeba było ze świecą szukać. Otrzymaliśmy namiastkę Burzy, przetykanej musicalowymi tańcami czytaj dalej »

Nienudny parkrun Grudziądz.

Walentynkowo biegaliśmy w Grudziądzu, na trasie pięknie określonej przez Agnieszkę jako lasrun🙂. Wspaniałym bowiem borem dystans prowadził, a że pogoda dopisała komfortem, szurało się lekko, przyjemnie i radośnie. Okoliczności pokazały, jak pojemną inicjatywą stał się parkrun. Tym razem przeżywaliśmy sympatyczność walentynkową, chwilę zadumy i ciszy na wspomnienie premiera Olszewskiego, dobroczynne zabawy z psiakami schroniskowymi (prawdziwa, czytaj dalej »