Zwycięstwo i rekord trasy.

Żyrardów zasługuje na miano stolicy lnu. Tutaj przędli, przędą i prząść będą. Miasto nazwę swą bierze od wynalazcy Philipa de Girarda, któremu zawdzięcza swoje powstanie i charakter. Po licznych perypetiach historycznych, okrzepło i na tyle dobrze przędzie, iż ruszyło z parkrunem. Zapraszamy do najmłodszej, siedemdziesiątej drugiej lokalizacji w Polsce. Co roku mamy w Żyrardowie Święto czytaj dalej »

Debiut w Opolu.

Nawet podążającemu z błyskiem w oku ku nowemu wyzwaniu biegaczowi, zacny ów gród kojarzy się w pierwszym rzędzie z przesławnym festiwalem piosenki. Ileż wykwintnych uczt dla uszu zaserwowali z opolskiego amfiteatru artyści! Osobliwą estymą darząc kategorię debiuty, pozwolę siebie do niej właśnie zaszeregować. Primo, iż pierwszy raz tu parkrunem goszczę. Secundo, starsi tutaj występowali premierowo, czytaj dalej »

parkrun Szczecinek.

Miasto rozpostarło się pomiędzy trzema jeziorami: Wielimie, Trzesiecko i Wilczkowo. Zbiorniki wodne określają w znacznej mierze jego charakter. Symbol Szczecinka – groźny gryf – dzierży w łapach wyłowionego z toni jesiotra. I my bezpośrednio tematu dotykamy, parkrunując wzdłuż nabrzeża. Trzy okrążenia zakreślamy dystansem, a wszystko oznaczone przez gospodarzy starannie. Z jednej strony pobłyskują szumiące fale, czytaj dalej »

Chomikowanie.

Kolejny raz spotykaliśmy się w Parku przy Bażantarni, aby kręcąc kółeczka niczym sympatyczne gryzonie, 10km zamknąć. Pięć razy teren okrążamy. A celem nadrzędnym jest zbiórka dla znajdków: biegacze spisali się znakomicie, całą masę potrzebnych dla zwierzaków ze schroniska rzeczy ofiarując. Stwierdzamy, iż warto stawić się punktualnie przed zawodami: wybór numerów otrzymujemy pełną swobodą. Mnie dostała czytaj dalej »

Malbork zdobyty!

Zjechało się w szranki pod twierdzę rycerstwa z różnych stron, w tym Angielczyków wielu. I nasi woje godnie się prezentowali. Pogoda sprzyjała raczej obrońcom, niż szturmującym, co widać było na szatach. „Ex luto Marienburg” – mawiali nasi bracia Krzyżacy, nawiązując do materiału, z którego lepili cegły – błotnistej glinki. Mury przetrwały wieki w dobrej kondycji, czytaj dalej »

Wygrana kraśna.

Piękna nazwa – Kraśnik. Lokalizacja ta spodoba się bywalcom stadionowym. Pokonując cały dystans, okrążamy pięć razy park i finiszujemy prostą do wnętrza. Stamtąd też się startuje; zgubić kierunku niepodobna, pamiętawszy tylko o przeciwności cyrkulacji względem ruchów wskazówek zegara. Zresztą trasę oznaczyli gospodarze dokładnie, co wraz z wielką gościnnością na plus im zapisujemy. Brawo. Kraśnik to czytaj dalej »

parkrun Iława.

Piękniej położoną miejscowość trudno sobie wyobrazić – u wrót króla polskich akwenów: Jezioraka. Na mapie rysuje się to fantastycznie, jako korzeń wielkiego drzewa, utworzonego przez odnogi, zatoki i wyspy. Trzeba koniecznie na własne gały zobaczyć. Szerokie, ale i kręte wody przed nami leżą. Łopot żagli i krzyk mew wtóruje chlupotowi fal. 🙂 Miasto szczyci się czytaj dalej »

parkrun Zielona Góra.

Do przyjazdu zachęca sama nazwa, miło w uchu Nudnych Piątków zielonością dźwięcząc. Kolor ten wkrótce jeszcze istotniejszy się stanie. Lokalizacja obiecuje też kontakt z przyrodą, co zawsze się ceni. A jeszcze Iza, koleżanka z klubu, korzenie tu zapuszcza i zachwala, zaprasza, agituje… Dalejże, sprawdźmy te grinbergowskie szurowiska! Przebieramy nogami, okolicę podziwiając. Las, las! Wszędzie drzewa, czytaj dalej »

Agnieszka na piątkę. Z plusem.

10 listopada odbyła się miła uroczystość, podsumowująca niezwykły projekt biegowy. Zwycięstwo w zawodach zasługuje na fanfary i gratulacje, zważywszy, ile trudu kryje się za wywalczonym triumfem. Prawdziwy podziw wzbudza zaś wygrana w cyklu imprez, znamionująca prawdziwych twardzieli. Trzeba więcej starań, by do końca taką rzecz doprowadzić. Nie wystarczą same kompetencje sportowe; poświęca się czas, pieniądze, czytaj dalej »

parkrun Toruń.

Do piernika! Czas najwyższy zmierzyć się z parkrunem w grodzie Kopernika. Raz otrzymałem już tutaj srogą lekcję biegania. 🙂 Jedziemy licząc, iż niedzielny maraton zbierze ścigantów do siebie. Toruń wita nas pięknym starym miastem, zapraszającym do wieczornego spaceru; korzystamy zeń skwapliwie. Dajemy się skusić lodom piernikowym. Polecamy, ostrzegając jednocześnie: kupcie jedną gałkę, albowiem jej rozmiar czytaj dalej »