Na dzikim zachodzie.

Pojechaliśmy na kraniec Gór Izerskich, kędy granica zachodnia wzniesień leży. To ostatnie wzniesienia na zachodzie naszego kraju; dalej już Niemce i niziny. Startujemy w Świeradowie-Zdroju. Kurort urzeka nas pięknem, czystością i brakiem parkomatów. Okazuje się, iż można mieć piękny park zdrojowy, a od kierowców nie zdzierać. Tutaj zaczyna się Główny Szlak Sudecki. Ruszamy za czerwonymi czytaj dalej »

Nasz majowy Bieg Piastów.

Nazwy w tytule użyłem nieco na wyrost, gdyż nasza wycieczka w niewielkim stopniu pokrywa się ze słynną imprezą narciarską. Niemniej sentyment zobowiązuje: trzydzieści lat temu, jako czternastolatek pokonałem 25 km na biegówkach, zajmując 572 miejsce. Nie, nie startowały 573 osoby, a ponad 1000. Ciężko się walczyło. Z radością wracam dziś z Agą na te tereny. czytaj dalej »

Las.

Nareszcie! Wraca swoboda biegania w naturze, której symbolem i kwintesencją jest las. Wśród drzew, krzewów i polan tupta się najlepiej. Tylko tu można odetchnąć pełną piersią, zapominając o zatrutych smogiem miastach, hałaśliwych ulicach i zatłoczonych chodnikach. Zieleń koi oczy, śpiew ptaków pieści uszy a zapach kwiatów wypełnia nozdrza rozkosznym smakiem. Miękkie podłoże ściele się pod czytaj dalej »

Serce parkrunu. Zwycięstwo.

Zebraliśmy się jak zazwyczaj, w sobotni poranek przed dziewiątą, aby po spokojnej rozgrzewce wyruszyć na trasę. Kto truchtem, kto marszem z kijkami, kto szybciej biegiem – wspólnota pokonania naszej stałej piątki. pakrun! Niezwykłe, cotygodniowe zjawisko spotykane na całym świecie, jednoczące różnych ludzi w jedną, piękną ideę. Aktywnie zaczynamy weekend, radośnie przebierając nogami wśród wiosennych aur. czytaj dalej »

Opa-trunek.

Wielka Sobota niezbyt nadaje się do rozważania pokus bachicznych procentem, lecz teraz wszystko na głowie się postawiło. Poza tym, ratując się przed oburzeniem tradycjonalistów, można (niby) sprecyzować, że dopiero po wieczornej rezurekcji… Uczyńmyż ten wyjątek, wybaczalny z powodu izolacji, sprzecznej z charakterem uczciwych Wielkichnocy. Godzi się zatem po staropolsku, z poszanowaniem bliższej i dalszej pradawności, czytaj dalej »

Podkowiańska Dycha.

Niestety, kolejna impreza nie odbędzie się w tym roku. Organizatorzy podjęli decyzję o odwołaniu VIII Podkowiańskiej Dychy, planowanej pierwotnie na 31 maja 2020 roku. Trudno! Nudne Piątki wzdychają tym smutniej, gdyż mają zaszczyt i przyjemność zaliczać się do grona patronów medialnych tych zawodów. Bieganie w Podkowie Leśnej, prawdziwym klejnocie wśród podwarszawskich miast-ogrodów, przyciągało i przyciąga czytaj dalej »

Wygrana sercem – parkrun Leszno.

Kiedyś przeglądając listę lokalizacji parkrun w Polsce odniosłem nieodparte wrażenie, że kilkanaście miejscowości coś łączy. Leszno, Grudziądz, Gorzów Wielkopolski, Piła, Bydgoszcz, Rzeszów, Lublin, Wrocław, Gdańsk, Toruń, Częstochowa, Zielona Góra, Łódź… No jasne! Toż to żużlowa mapa naszego kraju. Z liczących się ośrodków czarnego sportu bodaj tylko Tarnów i Rybnik nie mają sobotnich biegów. A Unia czytaj dalej »

parkrun po schodach! – Głogów.

Znów jedziemy do najcieplejszych okolic Polski. Luty na Dolnym Śląsku wita nas pięknym słońcem i delikatnym przymrozkiem. Pogoda na przebieranie nogami odpowiednia, miasto przyjaźnie wygląda. Głogów szczyci się największym rondem w Polsce. Okrążając ruchem kołowym Plac Konstytucji 3-go Maja, przebędziemy całkiem spory dystans. Wyspę wewnatrz trzypasmowej jezdni porastają piękne drzewa. Las wewnątrz asfaltowego ringu rośnie. czytaj dalej »

Zwycięstwo i rekord trasy.

Żyrardów zasługuje na miano stolicy lnu. Tutaj przędli, przędą i prząść będą. Miasto nazwę swą bierze od wynalazcy Philipa de Girarda, któremu zawdzięcza swoje powstanie i charakter. Po licznych perypetiach historycznych, okrzepło i na tyle dobrze przędzie, iż ruszyło z parkrunem. Zapraszamy do najmłodszej, siedemdziesiątej drugiej lokalizacji w Polsce. Co roku mamy w Żyrardowie Święto czytaj dalej »

Debiut w Opolu.

Nawet podążającemu z błyskiem w oku ku nowemu wyzwaniu biegaczowi, zacny ów gród kojarzy się w pierwszym rzędzie z przesławnym festiwalem piosenki. Ileż wykwintnych uczt dla uszu zaserwowali z opolskiego amfiteatru artyści! Osobliwą estymą darząc kategorię debiuty, pozwolę siebie do niej właśnie zaszeregować. Primo, iż pierwszy raz tu parkrunem goszczę. Secundo, starsi tutaj występowali premierowo, czytaj dalej »