Biegajmy razem.

Zapraszamy na spokojne, długie niedzielne truchtanie. W grupie pokonuje się kilometry raźniej. Spokojne tempo i doświadczona prowadząca Agnieszka gwarantuje pełną satysfakcję i najwłaściwiej rozpoczęty niedzielny poranek. Szukamy kontaktu z przyrodą w wielkim mieście. Znajdziemy. Nie trzeba daleko wyjeżdżać, wystarczy trochę chcieć. Startujemy 8 września, w niedzielę, o godzinie 9.00, przy szlabanie, ulica Podleśna. Przewidywane tempo czytaj dalej »

Czerwone maki.

Wojna stanowi hańbę ludzkości, śmierdząc wrzodem na naszym wspaniałym dorobku artystycznym, cywilizacyjnym i intelektualnym. Nie wymażemy jej jednak z historii; ważne, by właściwe wyciągać wnioski. Większość ludzi, biorących udział w walkach, została do tego zmuszona. Ci broniący swych ojczyzn przed agresją sił zła, zasługują na miano bohaterów. Bieg na Monte Cassino stanowi piękną formę uczczenia czytaj dalej »

Kolejna zwycięska bitwa Agnieszki.

Już siódmy raz spotkali się w tym roku uczestnicy Maratonu Pokoju. Rozgrywany dla uczczenia bohaterów II Wojny Światowej cykl zawodów tym razem upamiętniał atak na Westerplatte, rozpoczynający ponury czas historii Polski. Na szybkiej i nienudnej piątce znów triumfowała Agnieszka, reprezentująca Nudne Piątki. Uzyskała na mecie znakomity rezultat: 20:49, bliski rekordu życiowego. Warunki nie do końca czytaj dalej »

parkrun Los Angeles.

Często chowa się pod kołdrę takie fakty, że w miejscu nadzwyczajnościami sławnym, znajduje się dodatkowo cudowny las. Anielsko wygląda, takoż szumi i pachnie, zatem stąd go nazwali. Aż się skojarzył jakiemuś posiadaczowi wizy z mieściną kalifornijską, gdzie kiepskie czasem filmy kręcą. Niechże onym będzie, aczkolwiek kudy tej osadzie u stóp Hollywood do Częstochowy i to czytaj dalej »

Nudne bieganie.

Z niecierpliwością, charakterystyczną dla człowieka pozbawionego dłuższy czas dostępu do ulubionych zabawek, podążałem na miejsce zbiórki naszej grupy. Czy wszyscy już wrócili z letnich wylegiwań i podążą za głosem sumienia, domagającym się spalenia urlopowych naleciałości spod znaku gofra i smażalni? Naprzód, ekipo – mobilizowałem ich telepatycznie. Przybywajcie, jako ja nadciągam. Ruszcie nogi i to, co czytaj dalej »

Zaliczone serce.

Romantycznie zakreśla się zarys trasy w Parku Skaryszewskim, wyrażając donożnie miłość do biegania. I po tym pięknym serduszku zasuwamy, pod stopami gniotąc płaskość komfortowego asfaltu, ofiarującego szybkość trasy. Finiszujemy długą prostą, metę widząc z daleka. Prastary to parkrun, nobliwy; pierwszy w Warszawie, a w Polsce jeno kilka mu stażem dorównuje. Wielce trudno w czołówce się czytaj dalej »

Wkoło Macieju!

Dla lubiących się kręcić biegaczy mamy we wrześniu atrakcję wyjątkową: maraton na bieżni. Owal stadionu liczy, jak wiadomo, czterysta metrów, zatem oddajmy cześć królowej nauk, sumując: do pokonania czeka śmiałków 105 okrążeń. Z samego wrażenia można się pomylić jeszcze przed startem. Imprezę taką szykują w Bytowie, zapraszając chętnych 21 września. Wahającym się służymy informacją, że czytaj dalej »

Trzecie urodziny parkrun Jabłonna.

To najbliższa od mojego miejsca zamieszkania lokalizacja, chociaż poza granicami Warszawy. Tak uwidaczniają się zalety mieszkania na peryferium stolicy. Polecam ów bieg cosobotnio, a przed urodzinami, zapraszając wszystkich, dodam tylko – uważajcie na słodkości. A parkrunowi Jabłonna życzę sto lat! Niech ta piękna trasa cieszy się nieustannie znakomitą frekwencją. Link do wydarzenia: klik. Łukasz Klaś

Muzyczny parkrun.

Trasa wiedzie trzema okrążeniami po alejach zdrojowych, zwiedzając co ciekawsze atrakcje. Płaskość terenu i wygodne, twarde podłoże zapraszają do przyspieszenia, mamiąc wizją dobrego wyniku. Płuca i mięśnie mają trochę inne poglądy w tej kwestii; na dystansie trzeba znaleźć kompromis i coś do mety dowieźć. Finisz w miejscu tak uroczym, że zapiera dech dodatkowo: połączenie roślin czytaj dalej »

Finisz.

Łykasz rozpaczliwie powietrze, rozdziawiając usta na szerokość pozaszczękową. Twarz układa się w estetyczny wyraz cierpiącego półtrupa. Ołowiane nogi kręcą się już tylko siłą rozpędu, albowiem paliwo dawno wyczerpałeś. Cały organizm, na czele z tym zdrajcą mózgiem, krzyczy: stań! Lecz ty bohatersko ciśniesz dalej, mając przed oczami tylko jeden widok: metę. Zanurzasz się w wielbioną przez czytaj dalej »