Strategia i taktyka.

parkrun Warszawa-Praga zaplanowałem sobie na ten dzień już dawno, wietrząc osłabioną stawkę wobec rozgrywanego wieczorem Biegu Powstania Warszawskiego. Opracowawszy tak wyrafinowaną strategię, liczyłem – że może wreszcie – na zwycięstwo. Wszak atakowałem tę lokalizację już kilkanaście razy. W autobusie wiozącym mnie na start spotykam Marcina, który wyruszył zadebiutować w nowym miejscu. I już wiedziałem, że czytaj dalej »

Stopy biegacza.

Najczęściej jako najważniejszą część ciała szuracze wymieniają głowę, przyznając prymat rozumowi nad ciałem. Słusznie! Lecz pokonujemy dystans odbijając się od podłoża stopami, co czyni z nich dosyć ważny element wyposażenia biegowego. Trzeba zatem o nie dbać, przedkładając profilaktykę nad leczeniem. Wbrew pozorom, zaoszczędzi nam to czasu i nerwów. Poświęćmy kilka chwil tygodniowo tej trosce, a czytaj dalej »

Jedenaste: nie biegaj.

Takie kryptozagrożenia wymyśliła Wszecheuropejska Liga Mechaniczna, postulując krucjatę przeciw bieganiu. Podobno u nas dekalog ów chcą wysyłać do prezydentów metropolii, od Warszawy, Krakowa, Trójmiasta i Wąchocka zaczynając… 1. Bieganie niszczy stawy, zwłaszcza kolanowe. 2. Naturalnym sposobem poruszania się człowieka jest marsz. 3. Bieganie deharmonizuje rozwój fizyczny, nienaturalnie rozbudowując dolne kończyny kosztem góry. 4. Bieganie jest czytaj dalej »

Żar w Żarach.

Trasa jednym okrążeniem prowadzi przez las, oferując przełajowe atrakcje. Pokonujemy podbiegi, zbiegi, bruk, piach, ściółkę, mostek, zakręty, wiraże, krzaczki! Dobrze się biegnie puszczą, płuca radośnie wdychają żar powietrza. Żary żarzą. Oznaczenia rozstawili organizatorzy skrupulatnie, nie pozwalając nam się zgubić; solidna robota. Żar w mięśniach nie na żarty. Zielony Las posiada przepiękną cechę: słychać w nim czytaj dalej »

Nudny piątek.

Biegniemy naokoło jeziora, nachalnie wykorzystując czas urlopowy. Teren pozwala na ścisły kontakt z dziką przyrodą, oferując trzciny, trawy, piach, komary, bagienko, ciernie, muszki w zębach i tyłki wędkarzy. Dystans do pokonania zaplanowaliśmy rzetelnie, matematycznie: średnica akwenu razy słynna liczba pi. Tę drugą wartość uzgodniliśmy do czwartego miejsca po przecinku, a tę pierwszą na oko. Wyszło czytaj dalej »

W górę, na górę, pod górę.

Stajemy na starcie, grzecznie ustawiając się podług mocy w płucach i mięśniach. Tkwię w trzecim rzędzie i dzięki temu rozpościera się przede mną piętnaście metrów płaskiego terenu, stanowiące jedyny taki odcinek mej dzisiejszej drogi. Dalej trasa faluje, raz stając dęba, potem litościwie tylko małego dąbeczka gdzieniegdzie, by w kilku fragmentach dać prawdziwego dębiszcza. Patrząc wprost czytaj dalej »

Szczęśliwa siódemka.

Jeśli zawody rozgrywane zostają na Siekierkach, trasa przybiera kształt kielni, start i meta mieszczą się na ulicy Gwintowej, a w nazwie mają rozmiar klucza… Trzeba rzec: narzędzia najlepsze brać i majsterkować biegowo, aby robota satysfakcję przyniosła. Warsztatowo Agnieszka okazała się przygotowana świetnie, sprawdzając się zwłaszcza jako złota nóżka na finiszu. Nietypowy dystans siedmiu kilometrów na czytaj dalej »

parkrun Dzierzgoń.

Trasa wycina na mapie siluetę bumerangu i tak też ją pokonujemy: w te i wewte nazad. Czasem łapię się na tym, iż w północnych rejonach macierzy oczekuję płaskich tras. A często czekają tam mniejsze lub większe wypukłości; tak i parkrun Dzieżgoń przyjemnie faluje, nie pozwalając przysnąć na dystansie. Ten wiedzie miłą dla mieszczucha okolicą, pola czytaj dalej »

Dogrywka.

Stumilak: ponad 170 kilometrów po Beskidach; po połowie dystansu uczestnicy stają przed wyborem: kończyć i odebrać medal w wersji „100 km” czy próbować całość? Na jednej z szal alternatywy leży argument: przecież w razie czego można poprawić za rok… To tylko jeden z przykładów spotkania biegaczy z powtórką, ponowną próbą, poprawką, ergo: dogrywką. Ileż spraw czytaj dalej »

Rekord Agnieszki!

Nudne Piątki pękają z dumy! Aga we wczorajszym (środa 10 VII) biegu z cyklu Maraton Pokoju wybiegała fantastyczną życiówkę 20:42 na pięć kilometrów. Dotychczasowy wynik poprawiony o 18 sekund. Oczywiście zwyciężyła w klasyfikacji kobiet open. Brawo!!! Wspaniały rezultat stanowi bardzo przyjemną niespodziankę, gdyż ustanowiony został „z marszu” – po dziesięciu dniach ciężkich treningów nad Bałtykiem. czytaj dalej »