Wesoła kontuzja.

Odniosłem kontuzję. Uraz, bolesność, defekt, dolegliwość, dysfunkcję, niedyspozycję, pierdołę. Fatalnym jednym zdaniem, sam sobie tę przykrość wykrakałem. Podsumowując sezon, nie omieszkałem dodać, iż ze zdrowiem wszystko było tip-top, perfekt, nadzwyczajnie. I na drugi – dosłownie – dzień po wpisie, trach! Poleciały liny nadszarpnięte, czyli alarm z tyłu uda, dwugłowy i okolice. To znaczy dobrze jest czytaj dalej »

Obserwują nas!

Permanentna inwigilacja! -Chciałoby się rzec, lecz z zadowoleniem. O to tutaj chodzi: przyciągnięcie czytelników i zatrzymanie ich uwagi. Liczby nie oddają, rzecz jasna, do końca wartości pisemnych wypocin, lecz o czymś jednak świadczą. I przy każdej przekraczanej okrągłej granicy, autorowi robi się miło i gorąco na sercu. W powietrzu czuć wdzięczność. Oto: Nie pierwszy raz czytaj dalej »

Mors biegowy.

-Zimno – narzekał Tadeusz, kiedy oczekiwaliśmy na przybycie spóźnialskich z naszej biegowej ferajny. Zebraliśmy się w zwykłym miejscu, pod kotwicą. -Jakie zimno – protestował Marek – mediana temperatury aktualnego stycznia wskazuje tendencję do przekroczenia prognozowanego poziomu rozkładu gradiacji wielopłaszczyznowej w stosunku do ześrodkowania wieloletniego w lewelezacji około 5,555 stopnia Celsjusza! -Kopnąć cię? – Zaproponował uprzejmie czytaj dalej »

Kolory parkrun.

Lud biegający tworzy barwne stado. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia z dowolnej imprezy, aby się o tym przekonać. Płeć piękna szaleje z odcieniami, lecz i panowie trzymają szyk. Ubieramy się indywidualnie, bądź używamy zestawów klubowych. Pięknie. parkrun oferuje swoim uczestnikom kolory znaczące nie tylko estetycznie, lecz niosące informacje o stażu. W zabawie tej nie ma medali, czytaj dalej »

Nudna piątka Pawła Żuka.

Pokonawszy 42 kilometry i sto dziewięćdziesiąt pięć metrów królewskiego dystansu patrzycie z góry na piątkoklepaczy? A może nosicie dumne miano ultrasów, śmigając po kilkadziesiąt godzin górskimi bezdrożami? Czy też przeskoczyliście do klanu stumilowców, prawdziwych twardzieli? Co zatem sądzicie o nudnej piąteczce, czekającej Pawła Żuka? Pięć tysięcy kilometrów. Pięć milionów metrów. Kosmita. Żuku (poufale, gdyż znamy czytaj dalej »

Szlak Diademu.

Działo się wiele w moim projekcie w 2019 roku; pora krótko rzecz podsumować. Postaram się nie zanudzić 😉 Diadem parkun to wyzwanie wygrania wszystkich lokalizacji w Polsce. Aktualnie mamy 72 takie miejsca. Kto ciekawy rozwinięcia tematu, znajdzie szczegóły w tym wpisie: klik Rok 2019 to kontynuowanie podboju kraju. Poszło nienajgorzej! Odwiedziłem trzydzieści osiem nowych terenów, czytaj dalej »

Letnicy.

Dzieło Gorkiego mocno sytuuje się w realiach ówczesnej inteligencji: ludzi wykształconych i… raczej pracą nieskalanych. Próżniakują sobie kanikułą, czas trawiąc na obmawianiu, intrygach i płytkich romansach. Mistrzowsko grupę opisano, acz niektórzy krytycy narzekają na spłycenia postaci, przeciwstawiając autorowi innego wybitnego pisarza rosyjskiego… Ma foi! Jeśli chcielibyśmy Czechowa, to sięgnęlibyśmy po Czechowa. Maksim Gorki też frapuje czytaj dalej »

Orlen Warsaw Marathon.

Wiosną zwykle odbywał się w stolicy Orlen Warsaw Marathon. Wielu miało liczne zastrzeżenia do jego organizacji, lecz istniały także plusy – choćby niska cena pakietów. Chętni się znajdowali; część marudziła, lecz biegła. W tym roku jest jeszcze weselej. Wiadomo, że nic nie jest pewne. OWM odbędzie się przed Wielkanocą – jednak po świętach – nie czytaj dalej »

Stand up and go!

Lubię czytać Papieża, albowiem w jego publikacjach spotykam treści istotne, przedstawione więcej niż starannie. Jan Paweł II był literatem nie na żarty. Mając na uwadze, że większość twórczości dotyczyła spraw Kościoła, warto jednak sięgnąć po te dzieła. Ot, chociażby posmakować formy. Podam przykład cytatą. Wielu napisałoby „ma poczucie humoru”. W książce „Wstańcie, chodźmy!”: „otrzymał dar czytaj dalej »

Podsumowanie sezonu.

Przed Wami czai się bardzo nudny wpis. 🙂 Kto wytrzyma do końca? Lubię biegać. Nie zawsze zadowalają mnie osiągane wyniki, lecz to nie zmienia mojego stosunku. Także po minionym sezonie, zamkniętym niezbyt satysfakcjonująco, dalej chcę szurać. Mocniej, szybciej, więcej. Radośniej. W roku 2019 postawiłem sobie dwa główne cele: wygrywanie parkrunów i złamanie siedemnastu minut na czytaj dalej »