Anoreksja biegacza.

Konstanze Klosterhalfen, niemiecka biegaczka specjalizująca się w średnich dystansach, wyrasta na gwiazdę światowych stadionów. Poprawia swoje wyniki, ostatnio imponując halowym rekordem Europy na piątkę: 14:30! Podziwiając te osiągnięcia, zwracam uwagę na jej sylwetkę: ona wydaje się wciąż chudnąć.

Nie trzeba być wielkim znawcą anatomii i sportu, aby mieć wątpliwości, czy Niemka nie zbliża się niebezpiecznie do granicy zdrowej wagi. Jeśli ktoś woli liczby, podaję: 174cm/48 kg.

Niemniej to zawodniczka uprawiająca sport wyczynowo. Otacza ją grono fachowców, w tym lekarzy, dietetyków, fizjoterapeutów. Taki zespół na bieżąco monitoruje stan jej zdrowia. Ponadto zawodowcy mogą poświęcić dużo czasu na odpoczynek i regenerację.

Inaczej sprawy się mają z nami – amatorami.

Jeżeli Wasz wygląd zaczyna przypominać Konstanze, lub macie podobny stosunek wagi do wzrostu – niech zapali się lampka ostrzegawcza. Takie parametry nie pomogą w osiąganiu lepszych wyników, a mogą stać się ryzykowne dla zdrowia.

Nadmierne wychudzenie bywa niebezpieczne – podobnie jak otyłość. To oczywiste, natomiast pierwszy czynnik jest groźniejszy dla ludzi poddawanych większym wysiłkom. Organizmy biegaczy amatorskich doznają niejako podwójnego obciążenia – pracą i sportem. Wychudzenie grozi nadmiernym osłabieniem organizmu, w tym układów: odpornościowego, trawiennego i ruchu. Łatwo zachorować i złapać kontuzję.

Naturalną wagę dla człowieka nietrudno określić intuicyjnie, a jeśli ktoś chce mieć podbudowę tabelą, wystarczy wskaźnik BMI. Jeśli wpadacie głęboko w rejony poniżej szczupłości, a chcecie dalej ciężko trenować, to pora… przytyć. Ułamki kilogramów urwane na wadze nie wpływają na poprawę wyników amatorów.

Nie bierzcie dosłownie magicznych wskazówek typu: 1 kg mniej to dwie minuty szybciej na maratonie. Oczywiście, chcąc się ścigać, nie można mieć nadwagi, lecz po zrzuceniu zbędnego tłuszczu, nie ma sensu katować się głodówkami. A już na pewno nie warto tego robić używając chemicznych medykamentów. To droga donikąd. Chyba nie muszę tłumaczyć, dlaczego.

Przypadki nadmiernego wychudzenia na skutek ambicji sportowych znamy z różnych dyscyplin. Dotyczą wspinaczy, biegaczy, żeglarzy, jeźdźców i wielu innych. Spotkałem w życiu kilka smutnych historii. Granicę przekroczyć łatwo, a powrót do normalnej wagi, treningów i: życia, zajmuje sporo czasu. Nie warto ryzykować.

Mam nadzieję, że niemiecka biegaczka nie będzie już tracić na wadze.

Anoreksja to straszna choroba, także pod względem psychicznym.

***

Łukasz Klaś

Fot. facebook.com/Konstanze.Klosterhalfen

6 thoughts on “Anoreksja biegacza.

  1. 174 cm wzrostu i 48 kg to skrajna niedowaga. Nie ma to znaczenia czy to sportowiec zawodowy czy osoba skrajnie nie dożywiona. Nie wierzę w to, że ta dziewczyna ma regularne miesiączki, a tym samym właściwy poziom hormonów. Wspolczuje też jak ta młoda dama będzie chciała rodzinę zaloczyc. Dzidziusia raczej nie będzie.

Pozostaw odpowiedź Łukasz Klaś Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *