parkrun Tczew.

To miasto może się pochwalić wspaniałą frekwencją na parkrun. Prężnie działający ludzie sprawiają, że każdego sobotniego poranka startuje spora grupa biegaczy. Brawo! Wiadomo: kadry są najważniejsze. I w tym miejscu wyrażam wobec tczewian szczery podziw. Miło dreptać w licznym towarzystwie. parkrun tczewski zaczyna się w bardzo charakterystycznym miejscu. Szranki startu-mety rozstawiają na początku ogromnej, nadwiślańskiej czytaj dalej »

Ostatnie spotkanie Pod Kotwicą.

-Cześć grupo! -Powitaliśmy się jednocześnie z Tadkiem. Poza nami, nikt nie przybył. -Istnieje choć cień szansy, czy nie ma sensu czekać? -Żadnej nadziei… Gruby z Asią w podróży zaręczynowej, Ultras pier… rzucił wszystko i wyniósł się w Bieszczady, Fanatyk wybrał studia zamorskie, Wymiatacz przeprowadza się właśnie na drugą stronę Wisły. A hrabina Szczydoniecka zniknęła. -Jak czytaj dalej »