Letnicy.

Dzieło Gorkiego mocno sytuuje się w realiach ówczesnej inteligencji: ludzi wykształconych i… raczej pracą nieskalanych. Próżniakują sobie kanikułą, czas trawiąc na obmawianiu, intrygach i płytkich romansach. Mistrzowsko grupę opisano, acz niektórzy krytycy narzekają na spłycenia postaci, przeciwstawiając autorowi innego wybitnego pisarza rosyjskiego… Ma foi! Jeśli chcielibyśmy Czechowa, to sięgnęlibyśmy po Czechowa. Maksim Gorki też frapuje czytaj dalej »

Orlen Warsaw Marathon.

Wiosną zwykle odbywał się w stolicy Orlen Warsaw Marathon. Wielu miało liczne zastrzeżenia do jego organizacji, lecz istniały także plusy – choćby niska cena pakietów. Chętni się znajdowali; część marudziła, lecz biegła. W tym roku jest jeszcze weselej. Wiadomo, że nic nie jest pewne. OWM odbędzie się przed Wielkanocą – jednak po świętach – nie czytaj dalej »

Stand up and go!

Lubię czytać Papieża, albowiem w jego publikacjach spotykam treści istotne, przedstawione więcej niż starannie. Jan Paweł II był literatem nie na żarty. Mając na uwadze, że większość twórczości dotyczyła spraw Kościoła, warto jednak sięgnąć po te dzieła. Ot, chociażby posmakować formy. Podam przykład cytatą. Wielu napisałoby „ma poczucie humoru”. W książce „Wstańcie, chodźmy!”: „otrzymał dar czytaj dalej »

Podsumowanie sezonu.

Przed Wami czai się bardzo nudny wpis. 🙂 Kto wytrzyma do końca? Lubię biegać. Nie zawsze zadowalają mnie osiągane wyniki, lecz to nie zmienia mojego stosunku. Także po minionym sezonie, zamkniętym niezbyt satysfakcjonująco, dalej chcę szurać. Mocniej, szybciej, więcej. Radośniej. W roku 2019 postawiłem sobie dwa główne cele: wygrywanie parkrunów i złamanie siedemnastu minut na czytaj dalej »

Plaża partycypacyjna.

Kiedy wprowadzono budżet partycypacyjny, wielu – także ja – przyjęło ów ruch z zadowoleniem. Ładnie to wyglądało: przesunięcie środków i inicjatywy w dół, służące przejrzystości i sensowności decyzji. Potem nadeszły konkretne projekty, głosowania i realizacje. I ukazała się plaża… Ten projekt przejdzie chyba do historii. Ktoś, coś – los, urzędnik – chciał ofiarować partycypację humoru. czytaj dalej »

Zwycięstwo i rekord trasy.

Żyrardów zasługuje na miano stolicy lnu. Tutaj przędli, przędą i prząść będą. Miasto nazwę swą bierze od wynalazcy Philipa de Girarda, któremu zawdzięcza swoje powstanie i charakter. Po licznych perypetiach historycznych, okrzepło i na tyle dobrze przędzie, iż ruszyło z parkrunem. Zapraszamy do najmłodszej, siedemdziesiątej drugiej lokalizacji w Polsce. Co roku mamy w Żyrardowie Święto czytaj dalej »

Wolą biegać niż strzelać.

W okresie sylwestrowym dostrzegłem w mojej dzielnicy – Białołęce – początek pozytywnych zmian. Mam nadzieję, że świadomość dobrych obyczajów zagości na stałe w umysłach ludzkich, skutkując poprawą zachowań w przestrzeni publicznej. Doceniam presje środowiskowe, w tym: mediów społecznościowych. Czy gdzie indziej dzieje się podobnie? Latami stałym elementem przełomu roku były wybuchy fajerwerków. Gdzieżby ktoś w czytaj dalej »

Życzenia noworoczne.

Wybraliśmy się w teren, zaliczając kilka łon: natury, biegaczy, morsów, wód, delikatnej imprezki… Lecz wpierw przekazujemy życzenia. Jak w każdym porządnym medium, zaczynamy od inwokacji: Drodzy Czytelnicy! Niechaj nadchodzący rok przyniesie Wam spełnienie planów, nowe nadzieje, stare wygody i akceptowalne wyzwania. Do boju! Bierzcie dwie dwudziestki 2020 za rogi, zwyciężając słabości, aby sięgać gwiazd. Życzymy czytaj dalej »