parkrun Szczecin.

Przejechawszy pół kraju docieramy do stolicy Pomorza Zachodniego, aby u ujścia Odry poprzebierać nogami. Pogoda i gościnni gospodarze witają nas mile. Dystans prowadzi przepięknym Laskiem Arkońskim, wkoło kąpieliska Arkonka, przy caffe Barkonka, na Arkonii. Wyprowadzenie parkrunu do puszczy, z dala od centrum, uważam za znakomite posunięcie. Milej się przebiera nogami wśród bujnych okoliczności przyrody, a czytaj dalej »

Urlop biegacza.

Nadzwyczaj odkrywczą myślą stwierdźmy, iż w czasie urlopu powinno się odpocząć. Relaks wszakże niejedno ma imię, a czasem to, co wydaje nam się wytchnieniem, przynosi straty. Warto i wolność od obowiązków zaplanować z głową, uwzględniając – a jakże – najistotniejszy komponent: zdrowie. Siostry i bracia szurający: urlopujmy z głową. A zatem konkretnie: na wakacjach wysypiamy czytaj dalej »

Mistrz i Małgorzata w Warszawie.

Po kilkudziesięciu latach zawitali do nas z Moskwy. Z wdziękiem rozgościli się w stolicy, indagując jej mieszkańców o życie, zwyczaje, zarobki, uczucia… Nazwano takie spotkanie „Każdy dostanie to, w co wierzy”. Teatr Powszechny zaprasza tym razem na przedstawienie z góry określone jako mocno wchodzące w interakcje z publiką. Usadzono nas wkrąg przy ogromnym stole, pełniącym czytaj dalej »

Przesilenie letnie.

Skrzypiąc, trzeszcząc i dysząc rok przewraca się na drugi bok. Zjadł, co było do zjedzenia, utuczył się urodzajem, pochłonął noce, scieplał, ofiarował złudne nadzieje, urósł według możności i rzecze: dość. Teraz panuje wyż, wszystkiego w bród, zatem ludzie, cieszcie się. A potem stopniowo pocznie wszystkiego ubywać, jeno mroku i zimna dołożą. Tymczasem gaudeamus: oto Przesilenie czytaj dalej »

parkrun Włocławek.

Wybrałem się do nobliwego miasta, cieszącego się omszałą sławą jednego z najstarszych w Polsce. Gród nad wielką Wisłą króluje Kujawom od wieków. Niezłomnie strzeże spokoju wód królowej polskich rzek, zapewniając osłonę powodziową dolnego – nomen omen – biegu Wisły. Zapora, która według niektórych krakań powinna się dawno rozlecieć, stoi, stróżując okolicy wiernie. A miasto kipi czytaj dalej »

Bardzo nudny piątek.

…i każdy rodzaj biegania, byle nie za szybki, w naturalny sposób stymuluje do rozwoju nasze ciało, nasze biegowe ciało. Słuchać w spokoju i ładzie wewnętrznych sygnałów, ot co. Nadmiar sztucznych regulacji szkodzi, gwałcąc pierwotną doskonałość naszego gatunku, wyrażoną w skłonności do przemieszczenia się. Trzeba ćwiczyć w rytmach naturalnych. Poprawiają się parametry wszystkich składowych, niemniej organizm czytaj dalej »

Letnia opowieść zimowa.

Nie da się w tych dniach, idąc na arcydzieło Szekspira, abstrahować od wszechpanującego cholernego upału; pardon – od temperatur w połowie czerwca. Oczekujemy ochłody. Przekraczając progi Narodowego, otrzymujemy wpierw wsparcie cielesne: klima działa jak należy. Później Opowieść Zimowa łagodzi i umysłu ukropy, z należytym dystansem – ale i swadą! – sztukę mistrza serwując. Marcin Hycnar czytaj dalej »

Dla oceanów.

*** *** Wymyślają różne podmioty akcje promujące ochronę przyrody i chociaż zapewne z wielu powodów, to cel sam w sobie zasługuje na pochwałę. Włączamy się zatem w wydarzenie Run for tbe oceans, sygnowane przez Adidas Runners. Wpłacają za każdy przebiegnięty kilometr dolara na ratowanie światowych morskich bezkresów, propagując zarazem samą ideę. Przy okazji refleksje nachodzą, czytaj dalej »

Kicanie pod górkę.

W taki upał trudno zmusić się do biegania, a jeszcze dodając górki? Hopki, wzgórza, wzniesienia, stromości, jary, zbocza, pochyłości! Pot zrasza czoła, lecz trzeba, trzeba; przecież nie robimy tego dla przyjemności. ☺ Górski Bieg Zająca dał nam popalić. Początek trasy narysowano z zacięciem artystycznym, odwzorowując charakterystyczny kształt głowy szaraka; uszy prowadziły w dół. Potem pod czytaj dalej »

Zalety upału.

Spływaj potem i nie narzekaj! Człecze szczęśliwy, ciesz się piękną pogodą, jakże tęsknie wypatrywaną w jesienną pluchę. Śmiej się do słońca, ludzi, świata i upału. Biegaj, z rozsądkiem, ciesząc się błogosławieństwem tego stanu. Oto jego zalety. 1 Można się opalić. Byle nie przesadzić, coby nie piekło i kwaśnego mleka nie zużywało na okłady. Ostatnio weszła czytaj dalej »