Pięć kilometrów z balonem.

Bieganie zasadniczo należy do sportów indywidualnych, zdarzają się wszelako sytuacje, stawiające przed nami wyzwania drużynowe. Odstawiamy na chwilę wzniosłą samotność długodystansowca, gromadnie podążając do mety złączeni wspólnym celem. Wataha wilcza potrzebuje jednakowoż samca alfa na czele (lub też: owieczki mykają za baranem). Tu zaczyna się chlubna, piękna i wdzięczna rola pacemakera. Mój klub Trucht Tarchomin czytaj dalej »

Pacemaker.

Ciężka jest dola zająca; stanowi on poniekąd łącznik pomiędzy organizatorami a uczestnikami biegu. Występując w tej ważnej roli, warto przemyśleć swoje powinności względem grupy. To odpowiedzialne zajęcie, gdyż dla niektórych start w zawodach stanowi ukoronowanie kilkumiesięcznych przygotowań… X przykazań dla zająca. 1. Bądź. Upewnij się, że nic ci nie przeszkodzi, a na wszelki wypadek miej czytaj dalej »

Zwierzaki Wajraka.

Czy ten Łukasz zwariował, publikując recenzję książeczki dla dzieci? Nie całkiem jeszcze zmysły straciłem, a opisywana pozycja godna jest polecenia bez względu na wiek. Adam Wajrak od lat popularyzuje przyrodę i w „Zwierzakach” wywiązuje się z tej roli znakomicie. Poza drobnymi, pomijalnymi usterkami zredagował książkę czyściutko merytorycznie. Sukces to niemały, zważywszy ilość wiedzy zawartej na czytaj dalej »

Wody lanie.

Ten poniedziałek lubię szczególnie, uczuciem zarezerwowanym dla czynności, które przychodzą nam łatwo i przyjemnie. W laniu wody czuję się znakomicie, ku rozpaczy rzesz czytelników. Pisanie nieuzasadnionych rozwlekłości, rozstrzyganie nikogo nie interesujących, akademickich kwestii, lubieżne pławienie się w bajorkach przemądrzale brzmiących słówek – to moja domena. Śmigus-dyngus, użyczając pięknego określenia na literackie przynudzania, stawia mnie w czytaj dalej »

Łamiemy „20” na Biegu SGH. Zając Łukasz zaprasza!

Już 28 kwietnia startujemy w Biegu SGH – nienudnej i jakże szybkiej piątce. W tym roku mam zaszczyt – i przyjemność! – poprowadzić grupę chcących przekroczyć magiczną granicę dwudziestu minut na dystansie 5 km. Tuptanie w roli zająca (pacemakera) należy do moich ulubionych zajęć, nieodmiennie przynosząc satysfakcję i radość z pomocy udzielanej łowcom życiówek. Trasa czytaj dalej »

Zwierzę.

Wielkanoc kojarzy się z zoologią; albowiem zajączek, kurczaczek, baranek pod nos się pchają. I kaczuszka też. Witalne to święta, buchające wiosną, obfitością, naturą. A człowiek, wszak morza pychy wypiwszy, przecież od prawdy naukowej nie umknie: ssakiem jest i tyle. Dotyczy również biegaczy! Biorąc pod uwagę najistotniejsze atrybuty dla szuraczy, zadaję nieco żartobliwą zagadkę: jakie jest czytaj dalej »

Zaszłość nr 40.

Wpis sprzed roku, na prośbę – jeszcze nie z bloga. 🙂 Lubię poniedziałki… …papierowo godnym jest tydzień zacząć. Dłubanina, próbująca grzebać w istni naszych ludzkich bied i porywów ducha, zwana literaturą, z papierem się kojarzy. Trwa era (erka, warkną konserwy, ja z nimi) komputerowa; nie zaprzeczając, jednak za lubym szelestem kart książki czy gazety się czytaj dalej »