Ciepło o morsowaniu.

Zima!  Sezon rozpędził się na dobre, zatem powiedzmy sobie słów kilka o morsowaniu, starając się temat ująć w adekwatnym kształcie: z chłodnym obiektywizmem,  dodatkiem mrożących krew w żyłach fragmentów, lodowato uprzejmie, z zimnym wyrachowaniem, aby ziąb poczuć do wnętrza szpiku, jądra międzymózgowia i dna macicy. Ważna i ciekawa to kwestia, bo zarazem zdrowie, hartowanie, regeneracja […]

Na czym polega Falenica?

Przestraszonym nie-warszawiakom wyjaśniam czym prędzej: to nie groźna choroba ani indiański przyrząd do obcinania penisów. Podążawszy ze stolicy w kierunku południowo-wschodnim, kędy wille w przesławnym stylu świdermajer budują, spotkamy sympatyczny przysiółek, gdzie biegają… po górach. Tak. Falenica. Zarys trasy w rzucie poziomym przypomina choinkową gwiazdkę, w sam raz na czasie. Inni widzą tam rozgwiazdę, lub […]

Taki wał. I dzbany.

Wiecie, co potrzebne jest biegaczowi do szczęścia? Wał. Dozwolono miłośnikom wyrazistych akcentów przyjąć, iż imć Kozakiewicz, zaginając łokieć w wiadomym geście, wiadomo gdzie, wiadomo kiedy, wiadomo komu, wywieszczył rzeszom szuraczy przesłanie. Podążajmy za nim. Nam, mieszkańcom dwóch największych polskich miast, obydwu pretendujących do miana stolicy, ta forma terenu jawi się oczywistością. W Krakowie i Warszawie […]

Świąteczne śniadanie.

parkrun Chrzanów pozostawał dla mnie uwierającym nieco wspomnieniem: drugie miejsce kiedyś. Wymaga naprawy. Wróciłem tam z całą przyjemnością, gdyż to jedna z najgościnniejszych lokalizacji; wspaniała frekwencja dowodem. Las, kędy trasa wiedzie, stoi mokry, niezbyt grudniowy, a przecież piękny. Z radością wciąga się w płuca świeżość i zdrowie. Do tego czeka mnie odrobina emocji: triumf czy […]

Ostatni taki Amerykanin.

Książka czeka wcale przyjemna i ciekawa, w sam raz na święta. Elizabeth Gilbert, odciśnięta najmocniej w świadomości czytelniczej jako autorka „Jedz, módl się, kochaj”, zabiera nas na wędrówki z Eustacem Conwayem, próbującym wskrzesić ducha i zwyczaje trapera żyjącego w zgodzie z przyrodą. Bohater odwołuje się do indiańskiej tradycji współistnienia z naturą i czyni do dosyć […]

Lubię poniedziałki… i krakowskie świąteczne przypadki.

Święta! Jedziemy jeść do mamy. Kilka migawek z pobytu przedstawiam; wszelkie podobieństwa przypadkowe 😀 Zasuwam po ośnieżonym stadioniku, dziarsko łykając kolejne kilometry; nagle majaczy coś w półmroku. Duże. Prezentuje się przede mną piękny okaz doga, bez kagańca, za to na smyczy, której koniec… luźno zwisa do gleby. Zwierzątko stoi spokojnie, to znaczy nie rusza się, […]

Tyskie parkruna skosztowanie.

Tam nie tylko piwo uprawiają; także hokej, piłkę, morsowanie i, a, przede wszystkim – biegają. Trzeba to sprawdzić, a że autostradą łącząca wschód z zachodem z Krakowa do tych Tychów jeden skok, ustawiając namiar na parkrun wyruszamy podreptać przedwigilijnie Na miejscu spotyka nas niewielkie zaskoczenie: park naprawiają. Ścieżki rozkopane, maszyny stoją, nawet w stawie woda […]

Smog.

Jakość powietrza stanowi dla biegaczy kwestię wielkiej wagi, szczególnie dla mieszkańców wielkich miast. Ja, krakoski warsiawiak (lub warsiaski krakus) spotykam się z tematem namacalnie (a raczej – nawdychalnie), szurając po chodnikach, parkach oraz laskach byłej i obecnej stolicy. Jak kwestia stołeczności dzieli, tak smog łączy obydwie metropolie, obdarowane w sezonie zimowym skumulowanym smrodopyłem. Zważywszy, iż […]

Nikt.

Spektakl „Nikt” w reżyserii Artura Tyszkiewicza przynosi nam trochę humoru, odrobinę ironii, szczyptę smutku i sporo refleksji, zmieszanych w odpowiednich proprcjach. Podano interpretację sztuki Hanocha Levina (Żyd – zatem brak obojętności; każdy w Polsce ma jakiś stosunek do Żydów) opartą na świetnym warsztatowo aktorstwie, pozwoliwszy widzowi skupić się na subtelności fabuły, przedstawiającej zawiłe – często […]