Ich było tylko kilku.

Taki hełm. Na temat nazwy miasta krążą różne pogłoski, lecz najprawdopodobniej odpowiedzialność ponosi owo wzgórze, górka, centralna wzniosłość: że to i pra, pra, prasłowianie cholmem zwali, a prasłowianie hełm widzieli. Tak zostało. Ładnie. A teraz grupa pasjonatów organizuje spotkania tuptane. Właśnie tam – i dobrze, bo na przykład w tym mieście po schodach nie pobiegamy: […]

Pomyłka.

– A jak powiesz, że to pomyłka, dostaniesz w ryj. – To pomyłka. Film był co najwyżej średni, niemniej zasilając język potoczny frazami funkcjonującymi dłużej niż sezon, wpisał się do historii. A zacytowany fragment dialogu trafnie określa skłonność – ludzką, zaiste! – do zrzucania niepowodzeń na karb pecha. Ja ostatnio wyrąbałem w tekście asa wysokich […]

Przez most.

  Buduj mosty, mówili. One łączą. Spajają dwa brzegi, ofiarując ich mieszkańcom nowe możliwości. Wszyscy chwalą; nawet inżynier projektujący ma zapewniony poklask większy, jakby obliczenie parametrów na przykład koksowni wymagało mniej wysiłku i talentu. Postawienie budowli śmigającej nad rzeką nobilituje, przynosząc podziw i wdzięczność ludu. No, może z wyjątkiem właściciela promu. Lecz to już chyba […]

Uć się, uć.

Łódź leży w środku Polski. Europy też. Pomińmy już Ziemię, przechodząc od razu do centrum galaktyki… Eee, czemu nie kosmosu? Najwyżej będzie z czego schodzić: Piotrkowska wyznacza Ges Omfalos – pępek świata, centrum wszechrzeczy. Jedziemy tam na parkrun. Pamiętam zagadkę z lat szczenięcych: miasto wojewódzkie na dwie litery? Dziś dodaję do niej element ortograficzny: Uć […]

Jowisz.

Jowisz     Heidegger umierał. Tuż przed śmiercią powiedział: widzę coś wspaniałego… To były jego ostatnie słowa.     *** *     Nie jestem astronomem. Ani tym bardziej astronautą, Boże broń! Określam się jako menadżera, człowieka czynu, zarządzania. I sukcesu. Finansowego, też, niemniej dla mnie liczy się prestiż. Władza? W pewnym sensie… Polityki dotykam, […]

Pigmalion.

  Organizują konkurs z tradycją pewną – jak to się pięknie dysharmonizuje z sf. Lecz nazwa memu sercu bliska. Wysłałem wyszłą spod pióra słabego wypocinę… „Jowisz” się zwie. Znakomity rzeźbiarz Pigmalion tworzył na Cyprze, rodzimej wyspie Afrodyty. Spod jego dłuta wyszedł posąg kobiety tak pięknej, że sam się w nim zakochał, narażając na drwiny ludzi […]

Wygląd biegaczki.

Dlaczego w tytule użyłem rodzaju żeńskiego? Takie podkreślenie się płci nadobnej należy. Wolę, aby obraziło się na mnie stu facetów, niż jedna niewiasta. Hipokryzja? Skądże. Przezorność. Powiedziawszy: zwyczaj, nie oddamy istoty problemu. Godzi się mocniej słowem o podłogę zastukać: stereotyp. Proszę, weźcie dowolną relację, idę o zakład, przeczytamy – tysiące biegaczy wzięło udział w maratonie. […]

Nieprowincjonalnie lubię poniedziałki…

Jakość tworzą ludzie, nie punkty na mapie. Tam powstaje dzieło, gdzie energia, pilność i nielenistwo łączą się, walor kreując. Liczba mieszkańców to tylko liczba. Zaznawszy kwestii powyższej na własnej pomarszczonej skórze w Skórcu, jako exemplum pro memoria opisuję Wam. Kolekcjonując lokalizacje parkrunowe ruszam na wschód; z zaciętą i zaaferowaną miną sobotniego kierowcy pokonuję – nie […]