Pierwszy krok w górach.

*** Biegniemy ramię w ramię, stopniowo wspinając się wąwozowatą drogą. Nachodzi mnie nieodparte uczucie, iż dzieje się coś świetnego, jakiś czynnik smakowity, a na co dzień niespotykany. Przez chwilę błądzę po umyśle, ustalając źródło dobrostanu. Bieg? Powszechność nasza. Góry? Piękne, lecz używane często. Pogoda? Bywała lepsza. Las? Wszędy do niego uciekamy. Podłoże? No dopieroż mi, czytaj dalej »

Chyża Agnieszka i niepokorny Łukasz – biegi w Szczawnicy.

Jedziemy do Szczawnicy! Perła gór naszych wzywa, obiecując – jak zawsze – rozkosze dla ducha i ciała. Ferie zimowe (?) godzi się wykorzystać, opuszczając miasto dla łona natury na wysokościach. Urządzamy sobie, corocznym zwyczajem, miniobóz biegowy, aby formę hemoglobinową na stokach uklepać. Miejsce wybraliśmy (Aga) świetne; trudno piękniejszą okolicę znaleźć. Trening pod obłokami czeka. *** czytaj dalej »

Biegowy zodiak.

Lubię poniedziałki, kiedy rankiem na spokojnie można zebrać myśli, zgoła do pracy się nie spiesząc. Patrzę w kierunku bladego słońca, widząc za nim gwiazdy układające się w konstelację Wodnika. Ziemia, mała kulka w bezkresie kosmosu wykonuje swoją robotę, wirując wokół osi. Nie, nie obijam się. Idę na drugą zmianę. Horoskop, zodiak i astrologia należą do czytaj dalej »

Zimowy Everest Agnieszki.

Czterdzieści lat temu Leszek Cichy i Krzysztof Wielicki jako pierwsi w historii zdobyli Everest zimą, rozpoczynając piękną kartę w dziejach polskiego himalaizmu. Wspinaczka na ośmiotysięczniki w najsroższą porę roku stała się naszą wizytówką, zyskując miano sztuki cierpienia. Dla mnie rocznica to tym ważniejsza, iż pracując kiedyś w branży, miałem przyjemność poznać obu mistrzów osobiście. Aż czytaj dalej »

Wygrana sercem – parkrun Leszno.

Kiedyś przeglądając listę lokalizacji parkrun w Polsce odniosłem nieodparte wrażenie, że kilkanaście miejscowości coś łączy. Leszno, Grudziądz, Gorzów Wielkopolski, Piła, Bydgoszcz, Rzeszów, Lublin, Wrocław, Gdańsk, Toruń, Częstochowa, Zielona Góra, Łódź… No jasne! Toż to żużlowa mapa naszego kraju. Z liczących się ośrodków czarnego sportu bodaj tylko Tarnów i Rybnik nie mają sobotnich biegów. A Unia czytaj dalej »

Ścieżka zdrowia.

Wyszedłem z domu pełen energii, kierując się lekkim kurzgalopkiem w kierunku międzyosiedlowego lasku. Mijając pierwsze drzewa, zauważyłem na polance nowy element wystroju. Przy drewnianej tablicy razem ze mną zatrzymały się jeszcze dwie osoby. -O, ścieżka zdrowia – stwierdziliśmy zgodnym trójgłosem. -Pobiegniemy? Wobec braku sprzeciwów nastąpiły prezentacje. -Jestem Jarosław. -A ja Donald. Przedstawiłem się i ja, czytaj dalej »

Kroją las.

Poszły słuchy, iż las okrawają. Nasz stary, dobry Las Anecin (znany też jako Lasek Henrykowski), miejsce wytchnienia, zieleni, wydm i ptaków, musi oddać kawałek siebie pod zabudowę. Zaniepokoiwszy się, pobiegłem sprawę na własne oczy sprawdzić. I zderzyłem się z murem, dosłownie. Postawili wulgarne ogrodzenie wśród drzew, tnąc od linii, zabierając kawał przyrody. A to miejsce, czytaj dalej »

Czerwony parkrun.

parkrun Warszawa-Ursynów zaprasza szczególnie serdecznie na 15 lutego. Tego dnia, oczywiście o godzinie 9:00 wystartuje szczególny bieg. Jego kształt definiuje dzień wcześniejszy: Walentynki. W tej dzielnicy mają w ogóle znakomite pomysły, umilające weekendowe spotkania szuraczy. Na parkrun Warszawa-Ursynów nie sposób się nudzić. Tym razem, nawiązując do święta zakochanych, zachęcają do przybycia w szatkach i gadżetach czytaj dalej »

Zakochani i słoń.

Dawno obiecaliśmy sobie z Agnieszką, iż w tym roku, bez względu na przeciwności i losu wertepy, startujemy w biegu walentynkowym. parkruny i czekoladodawcze imprezy bokiem, zakochaństwo rządzi, pierwszeństwo biorąc. Pompa ssąco tłocząca, zwana sercem, upomina się o swe prawa. Wiosnę przeczuwając, szybciej bije. Dalejże! Wybór padł na Bieg Słonia, po sąsiedzku w Lesie Bemowo rozgrywanym. czytaj dalej »

parkrun po schodach! – Głogów.

Znów jedziemy do najcieplejszych okolic Polski. Luty na Dolnym Śląsku wita nas pięknym słońcem i delikatnym przymrozkiem. Pogoda na przebieranie nogami odpowiednia, miasto przyjaźnie wygląda. Głogów szczyci się największym rondem w Polsce. Okrążając ruchem kołowym Plac Konstytucji 3-go Maja, przebędziemy całkiem spory dystans. Wyspę wewnatrz trzypasmowej jezdni porastają piękne drzewa. Las wewnątrz asfaltowego ringu rośnie. czytaj dalej »